Na Moście Poniatowskiego w Warszawie ma powstać rozbudowany odcinkowy pomiar prędkości, obejmujący również wiadukty i łącznice. Zarząd Dróg Miejskich ogłosił przetarg na dostawę oraz montaż systemu, który docelowo zastąpi tradycyjne fotoradary. Kierowcy powinni jednak wiedzieć jedno: OPP nie został jeszcze uruchomiony i obecnie nie ma oficjalnej daty jego startu, informuje blogspalinowy.pl.
Najważniejsze informacje:
- odcinkowy pomiar prędkości na Moście Poniatowskiego jeszcze nie działa,
- oferty w przetargu można składać do 18 sierpnia 2026 roku,
- wykonawca otrzyma 300 dni od podpisania umowy na uruchomienie systemu,
- kontrola obejmie most, wiadukty i łącznice, w tym węzeł z Wisłostradą,
- nowy system zastąpi zestaw sześciu tradycyjnych fotoradarów.
Czy odcinkowy pomiar prędkości na Moście Poniatowskiego już działa?
Nie. Na razie rozpoczęła się procedura przetargowa. W komunikacie opublikowanym 15 lipca 2026 roku ZDM Warszawa poinformował, że czeka na oferty do 18 sierpnia. Dopiero później nastąpi ocena propozycji, wybór wykonawcy i podpisanie umowy.
Od dnia zawarcia umowy wykonawca będzie miał 300 dni na instalację i uruchomienie urządzeń. Oznacza to, że system nie zacznie rejestrować wykroczeń w najbliższych tygodniach ani miesiącach.
Realnym horyzontem uruchomienia wydaje się 2027 rok, ale jest to jedynie szacunek wynikający z harmonogramu przetargu, a nie oficjalnie ogłoszona data. Procedurę mogą wydłużyć między innymi pytania oferentów, odwołania albo późniejsze podpisanie umowy.
| Etap | Status | Co to oznacza dla kierowcy? |
|---|---|---|
| Ogłoszenie przetargu | Zrealizowane | System jest dopiero zamawiany. |
| Składanie ofert | Do 18 sierpnia 2026 r. | Nie ma jeszcze wybranego wykonawcy. |
| Montaż i uruchomienie | 300 dni od umowy | Dokładna data startu pozostaje nieznana. |
Co obejmie szczelny OPP na Moście Poniatowskiego?
Nowy system nie ma ograniczać się do jednego prostego odcinka pomiędzy dwoma kamerami. Według dokumentacji i informacji ZDM pomiar obejmie:
- sam Most Poniatowskiego,
- wiadukty prowadzące do przeprawy,
- główne jezdnie w obu kierunkach,
- łącznice pozwalające na wjazd i zjazd z trasy,
- węzeł łączący przeprawę z Wisłostradą.
Włączenie łącznic ma zamknąć możliwość ominięcia kontroli przez zjazd przed końcową kamerą i ponowny wjazd na trasę. ZDM określa inwestycję jako pierwszy tak rozbudowany odcinkowy pomiar prędkości w Polsce.
„Kierowcy przekraczający Wisłę w tym miejscu nie będą w stanie go uniknąć”.Zarząd Dróg Miejskich w Warszawie

Dlaczego zwykłe fotoradary mają zniknąć?
Na przeprawie ustawiono wcześniej sześć punktowych fotoradarów. ZDM podkreśla, że urządzenia poprawiły bezpieczeństwo, ale ich jaskrawożółte obudowy nie pasują do zabytkowej architektury mostu. Ich montaż od początku traktowano jako rozwiązanie tymczasowe, uzgodnione z Mazowieckim Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków.
Odcinkowy pomiar ma być mniej widoczny, a jednocześnie skuteczniejszy. Punktowy fotoradar sprawdza prędkość tylko w konkretnym miejscu. OPP rejestruje pojazd na początku i na końcu kontrolowanej trasy, a następnie oblicza średnią prędkość przejazdu.
Fotoradary ograniczyły liczbę kierowców przekraczających prędkość
Dane ZDM pokazują, że sama obecność urządzeń wyraźnie zmieniła zachowanie kierowców. W pomiarach z 2018 roku dopuszczalną prędkość przekraczało około 84 proc. pojazdów. Po ustawieniu fotoradarów w 2021 roku odsetek ten spadł do około 42 proc.
Jeszcze mocniej zmniejszyła się liczba skrajnych wykroczeń. W ciągu jednej doby w 2018 roku odnotowano 370 kierowców jadących o ponad 50 km/h za szybko. W analogicznym pomiarze w 2021 roku było ich 16. Szczegółowe zestawienie opublikował Zarząd Dróg Miejskich.

Co stanie się ze starymi fotoradarami?
Urządzenia nie mają trafić do magazynu. Jeden z fotoradarów został już przeniesiony na skrzyżowanie ulic Grochowskiej i Zamienieckiej. ZDM zapowiada, że pozostałe urządzenia mogą zostać wykorzystane w innych niebezpiecznych lokalizacjach w Warszawie.
Demontaż nie powinien jednak oznaczać przerwy w kontroli. Miasto planuje tak skoordynować prace, aby Most Poniatowskiego nie pozostał bez nadzoru prędkości.
Co kierowcy powinni wiedzieć przed uruchomieniem OPP?
- Nie ma jeszcze aktywnego odcinkowego pomiaru na Moście Poniatowskiego.
- Nie podano dnia, od którego system zacznie wystawiać mandaty.
- Do czasu wymiany nadal należy uwzględniać działające fotoradary i aktualne oznakowanie.
- Na przeprawie zasadniczo obowiązuje limit 50 km/h, ale miejscami mogą pojawiać się niższe ograniczenia związane z organizacją ruchu.
- Po uruchomieniu OPP nie wystarczy zwolnić wyłącznie przed kamerą — liczyć się będzie średnia prędkość na całej kontrolowanej trasie.
Najważniejsza zmiana nie polega więc na zwiększeniu liczby urządzeń, lecz na objęciu ciągłą kontrolą całego przejazdu wraz ze zjazdami.
OPP na Moście Poniatowskiego — najczęstsze pytania
Kiedy ruszy OPP na Moście Poniatowskiego?
Dokładna data nie została ustalona. Oferty można składać do 18 sierpnia 2026 roku, a wykonawca będzie miał 300 dni od zawarcia umowy na uruchomienie systemu.
Czy OPP już wystawia mandaty?
Nie. Obecnie trwa procedura wyboru wykonawcy. Kierowców nadal kontrolują istniejące urządzenia oraz służby drogowe.
Czy będzie można ominąć pomiar zjazdem na Wisłostradę?
Zgodnie z założeniami ZDM system ma objąć również łącznice i węzeł z Wisłostradą, dlatego zjazd z głównej jezdni nie powinien pozwolić na uniknięcie kontroli.
W kontekście zmian na rynku paliw warto też sprawdzić, czy rządowe wsparcie dla biometanu rzeczywiście wpłynie na sytuację w Polsce.