Spacery po lesie mogą poprawiać koncentrację. Naukowcy sprawdzili, czy sam zapach drzew działa tak samo

Spacery po lesie mogą poprawiać koncentrację. Naukowcy sprawdzili, czy sam zapach drzew działa tak samo

Naukowcy sprawdzili, czy sam zapach drzew może poprawiać nastrój, zmniejszać stres i wspierać koncentrację tak jak spacer po lesie

przez Piotr Lewandowski

Krótkotrwałe wdychanie olejków eterycznych z dwóch gatunków drzew — daglezji i cyprysika hinoki — nie przyniosło wyraźnej poprawy nastroju, poziomu stresu ani wyników w zadaniach poznawczych, informuje blogspalinowy.pl, powołując się na psypost.org. Takie wnioski płyną z dobrze zaprojektowanego badania laboratoryjnego opublikowanego w „Journal of Environmental Psychology”. Autorzy zwracają uwagę, że większość uczestników nie potrafiła wiarygodnie rozpoznać zapachu, który był rozpylany w pomieszczeniu. To może mieć znaczenie, bo sam aromat lasu bez kontekstu i świadomego skojarzenia z naturą okazał się znacznie słabszym bodźcem, niż można było zakładać.

Czy zapach lasu da się przenieść do pomieszczenia?

Badania od lat pokazują, że przebywanie na świeżym powietrzu, zwłaszcza w lesie, może poprawiać nastrój, obniżać stres i wspierać sprawność umysłową. Wraz z rozrostem miast i zmniejszaniem się dostępu do zielonych przestrzeni naukowcy coraz częściej sprawdzają, czy konkretne elementy natury da się odtworzyć we wnętrzach. Jednym z takich elementów jest zapach, bo leśne powietrze zawiera lotne związki uwalniane przez drzewa. Należą do nich m.in. terpeny, które we wcześniejszych pracach łączono ze spadkiem stresu i korzystnym wpływem na odporność.

Problem w tym, że wcześniejsze badania dotyczące wpływu takich zapachów na funkcje poznawcze były niewielkie i dawały niespójne wyniki. Zespół stojący za nową pracą chciał sprawdzić ten temat w bardziej rygorystyczny sposób i na większej grupie uczestników. Naukowcy interesowali się nie tylko tym, czy sam zapach drzewa działa na psychikę, lecz także tym, czy znaczenie ma jego znajomość. To istotne, bo aromat rozpoznawany jako „leśny” może uruchamiać inne skojarzenia niż zapach odbierany po prostu jako cytrusowy, kwiatowy albo przypominający środek czystości.

Jak przeprowadzono badanie?

Spacery po lesie mogą poprawiać koncentrację. Naukowcy sprawdzili, czy sam zapach drzew działa tak samo
Spacery po lesie mogą poprawiać koncentrację. Naukowcy sprawdzili, czy sam zapach drzew działa tak samo

Badaniami kierowała Djo Juliette Fischer z Kliniki Uniwersyteckiej Hamburg-Eppendorf we współpracy z Simone Kühn z Instytutu Rozwoju Człowieka im. Maxa Plancka. Zespół przeprowadził dwa powiązane eksperymenty w Niemczech. W pierwszym wzięło udział 68 osób, których średnia wieku wynosiła 28,2 roku, a 53 proc. grupy stanowiły kobiety. Uczestników losowo przypisano do grupy z zapachem daglezji albo do grupy z zapachem cyprysika hinoki.

Każda osoba wykonywała te same testy w dwa różne dni: raz w pomieszczeniu, w którym rozpylano olejek z drzewa, a raz przy użyciu zwykłej wody jako placebo. Kolejność sesji była losowa, aby ograniczyć wpływ przypadku i oczekiwań uczestników. Daglezja została wybrana jako zapach kojarzony z niemieckimi lasami, natomiast cyprysik hinoki pochodzi z Japonii. Dzięki temu badacze mogli sprawdzić, czy znajomość aromatu ma wpływ na ewentualny efekt psychologiczny.

Po pierwszym eksperymencie pojawił się jedynie słaby sygnał możliwego wpływu daglezji na jeden z pomiarów czujności. Dlatego w drugim badaniu dodano jeszcze 34 uczestników do grupy z daglezją, aby zwiększyć moc statystyczną analizy. Łącznie uczestnicy wykonywali siedem zadań poznawczych obejmujących pamięć roboczą, kontrolę uwagi, przełączanie się między zadaniami, hamowanie reakcji, czujność i kontrolę wykonawczą. Oprócz tego wypełniali kwestionariusze dotyczące nastroju i stresu.

Wyniki były jednoznaczne

Żaden z dwóch zapachów drzew nie wywołał istotnego wpływu na badane wyniki. Nie odnotowano znaczącej poprawy nastroju, obniżenia stresu ani lepszych rezultatów w testach poznawczych. Początkowy, marginalny sygnał dotyczący czujności w grupie z daglezją zniknął po połączeniu danych z większej próby. Co ważne, dodatkowe analizy statystyczne nie tylko nie wykazały efektu, lecz dostarczyły mocnych dowodów na brak znaczącego wpływu.

Pewien trop pojawił się dopiero w małej podgrupie uczestników. W drugim badaniu z daglezją tylko około 15 proc. osób poprawnie rozpoznało, że zapach pochodzi od drzewa lub lasu. Gdy badacze przyjrzeli się 14 uczestnikom z obu eksperymentów, którzy prawidłowo wskazali źródło aromatu, zauważyli ostrożne sygnały mniejszego zmęczenia i lepszych wyników w zakresie hamowania reakcji. Nie jest to jednak dowód na silny efekt, lecz raczej wskazówka, że świadome rozpoznanie zapachu jako związanego z naturą może być potrzebne, aby pojawiła się reakcja psychologiczna.

„Większość uczestników nie potrafiła wiarygodnie zidentyfikować zapachu, co sugeruje ograniczoną świadomą percepcję i/lub słabe skojarzenia semantyczne” — napisali autorzy badania.

To spostrzeżenie dobrze pasuje do odpowiedzi samych uczestników. Większość osób z drugiego eksperymentu, które w ogóle zauważyły zapach, opisywała go jako cytrusowy, kwiatowy albo podobny do środka czyszczącego. W takiej sytuacji olejek nie musiał wywoływać skojarzeń z lasem, spacerem czy naturą. Bez tych skojarzeń sam aromat mógł być dla mózgu po prostu kolejnym neutralnym bodźcem w laboratorium.

Dlaczego efekt mógł się nie pojawić?

Spacery po lesie mogą poprawiać koncentrację. Naukowcy sprawdzili, czy sam zapach drzew działa tak samo
Spacery po lesie mogą poprawiać koncentrację. Naukowcy sprawdzili, czy sam zapach drzew działa tak samo

Autorzy wskazują kilka elementów, które mogły ograniczyć szansę wykrycia wpływu zapachu. Uczestnikom nie powiedziano wprost, że badanie dotyczy aromatów, a dyfuzor przedstawiono jako nawilżacz powietrza. Taki zabieg pomagał kontrolować oczekiwania, ale jednocześnie mógł osłabić świadome powiązanie zapachu z naturą. Jeśli uczestnik nie wie, że ma do czynienia z wonią drzewa, trudniej oczekiwać, że uruchomi ona psychologiczne skojarzenia z lasem.

Znaczenie mogła mieć także sama procedura. Uczestnicy przez około 75 minut wykonywali serię wymagających zadań poznawczych, co mogło wywołać zmęczenie i przykryć ewentualne subtelne korzyści. Wcześniejsze badania, w których obserwowano efekty związane z obniżeniem stresu, często wyglądały inaczej: osoby badane siedziały krótko i po prostu wdychały olejek, bez intensywnego obciążenia umysłowego. Nowe wyniki sugerują więc, że zapach drzewa w laboratorium nie działa automatycznie jak pełne doświadczenie pobytu w lesie.

Badacze podkreślają również, że pojedynczy olejek eteryczny nie odtwarza pełnego chemicznego bogactwa prawdziwego leśnego powietrza. W lesie człowiek odbiera jednocześnie zapachy, widok drzew, światło, temperaturę, dźwięki i przestrzeń, a laboratorium tych bodźców nie zapewnia. Sam zapach bez wizualnego i sytuacyjnego kontekstu może okazać się zbyt słaby, aby wywołać mierzalny wpływ na nastrój, stres czy koncentrację. Dlatego badanie nie podważa korzyści płynących z przebywania w naturze, ale pokazuje, że ich prostego „skopiowania” za pomocą olejku zapachowego nie udało się potwierdzić.

Skoro nawet drobne bodźce mogą wpływać na pracę mózgu i samopoczucie, warto też sprawdzić, co oznacza drętwienie palców i ból nadgarstka po korzystaniu z telefonu.

Zobacz inne