Polska — Austria w piłce ręcznej. Jaki wynik dał Biało-Czerwonym awans na MŚ 2027?

Polska — Austria w piłce ręcznej. Jaki wynik dał Biało-Czerwonym awans na MŚ 2027?

przez Piotr Lewandowski

Reprezentacja Polski piłkarzy ręcznych awansowała na mistrzostwa świata 2027 po jednym z najbardziej nerwowych meczów ostatnich lat, informuje blogspalinowy.pl, powołując się na interia.pl. Biało-Czerwoni zremisowali w Olsztynie z Austrią 30:30, a ponieważ kilka dni wcześniej wygrali w Grazu 26:25, cały dwumecz zakończyli minimalnym zwycięstwem 56:55. Oficjalne karty meczowe EHF potwierdzają wynik rewanżu oraz rezultat pierwszego spotkania.

Największym bohaterem końcówki został Michał Daszek, który w ostatnich sekundach wykorzystał akcję rozegraną po czasie dla Joty Gonzaleza. Polska była już bardzo blisko dogrywki, a chwilami nawet odpadnięcia, ale w decydującym momencie zachowała zimną krew.

To był mecz, w którym awans nie został wygrany efektowną grą przez pełne 60 minut. Został wyrwany charakterem, obroną i jedną akcją, której nie wolno było zmarnować.

Polska — Austria 30:30. Wynik, który dał awans na mistrzostwa świata

Rewanż w Hali Urania miał być dla Polaków szansą na spokojne przypieczętowanie awansu. Po wygranej 26:25 w Austrii Biało-Czerwoni mieli małą, ale realną zaliczkę. Problem w tym, że od pierwszych minut w Olsztynie widać było napięcie.

Austria szybko odrobiła stratę z pierwszego meczu, grała twardo w obronie i lepiej radziła sobie z presją. Polacy mieli ogromne wsparcie trybun, ale przez długi czas brakowało im płynności, lidera w ataku i skutecznych rozwiązań przeciwko agresywnej defensywie rywali.

Polska nie wygrała tego meczu wynikiem na tablicy. Wygrała go bilansem dwumeczu, nerwami w końcówce i rzutem, który może być jednym z najważniejszych w tej kadrze w ostatnich latach.

Pierwsza połowa była ostrzeżeniem. Austria przejęła kontrolę

Polska — Austria w piłce ręcznej. Jaki wynik dał Biało-Czerwonym awans na MŚ 2027?
Polska — Austria w piłce ręcznej. Jaki wynik dał Biało-Czerwonym awans na MŚ 2027?

Po 30 minutach sytuacja wyglądała bardzo źle. Austria prowadziła 17:13, co oznaczało, że w dwumeczu to goście byli bliżej mistrzostw świata. Polacy mieli problemy zarówno w ataku pozycyjnym, jak i w obronie. Sofascore w relacji meczowej potwierdza wynik 13:17 do przerwy oraz miejsce rozegrania spotkania w Hali Urania w Olsztynie.

Największe problemy Biało-Czerwonych przed przerwą:

  • zbyt nerwowe decyzje w ataku;
  • niewykorzystane rzuty z dogodnych pozycji;
  • za mało podań do koła;
  • problemy z zatrzymaniem Austriaków na bokach rozegrania;
  • świetna forma bramkarza Austrii Constantina Möstla;
  • brak spokojnego tempa w najważniejszych akcjach.

Szymon Sićko zaczął dobrze i dawał zagrożenie z drugiej linii, ale sama siła rzutu nie wystarczała. Kamil Syprzak długo nie dostawał takich podań, jakie mogłyby otworzyć polski atak. Austria natomiast robiła dokładnie to, czego potrzebowała: utrzymywała prowadzenie, spowalniała Polskę i zmuszała ją do gry pod presją.

Kluczowe momenty meczu Polska — Austria

Moment meczuCo się wydarzyłoZnaczenie
Początek spotkaniaAustria szybko odrobiła stratę z pierwszego meczuDwumecz zaczął się praktycznie od nowa
PrzerwaAustria prowadziła 17:13Polska była poza mistrzostwami świata
Po 40. minucieBiało-Czerwoni zaczęli odrabiać stratyWróciła energia i wiara w awans
KońcówkaAustria prowadziła 30:29Każda akcja mogła zdecydować o awansie
Ostatnie sekundyMichał Daszek trafił na 30:30Polska wygrała dwumecz i awansowała na MŚ 2027

Marcel Jastrzębski odmienił mecz. Obrona dała Polsce drugie życie

Po przerwie Polska nie od razu wyglądała jak zespół gotowy do odwrócenia losów meczu, ale stopniowo zaczęła odzyskiwać rytm. Ważne bramki zdobywali Paweł Widomski, Piotr Jędraszczyk i Michał Daszek, a do gry coraz częściej udawało się włączać Kamila Syprzaka.

Prawdziwy przełom przyszedł jednak wtedy, gdy w bramce kapitalne interwencje zaczął notować Marcel Jastrzębski. To jego parady pozwoliły Polsce złapać kontakt, a później wyjść na prowadzenie. W takich meczach bramkarz nie musi bronić wszystkiego. Musi obronić to, co zmienia emocje na boisku. Jastrzębski właśnie to zrobił.

Najważniejsze było nie to, że Polska nagle zaczęła grać pięknie. Najważniejsze było to, że przestała panikować.

Austria miała swoje argumenty, zwłaszcza w grze siedmiu na sześciu, ale w drugiej połowie Polacy zaczęli lepiej czytać jej akcje. Pojawiły się przechwyty, szybsze wyjścia do kontry i więcej agresji w obronie.

Ostatnie sekundy jak z filmu. Daszek trafił wtedy, gdy musiał

Na nieco ponad dwie minuty przed końcem Tobias Wagner dał Austrii prowadzenie 30:29. W tym momencie dwumecz był na granicy. Polska potrzebowała bramki, ale sytuację skomplikował niewykorzystany rzut karny Kamila Syprzaka. Austria dostała piłkę i mogła praktycznie zamknąć sprawę.

Wtedy znów ważny był Jastrzębski. Obronił rzut rywali w końcówce, a Jota Gonzalez poprosił o czas. Zostało 13 sekund. Polska zagrała bez bramkarza, siedmiu na pięciu, z pełnym ryzykiem i pełną świadomością, że jeden błąd może kosztować mistrzostwa świata.

Piłka trafiła na prawe skrzydło do Michała Daszka. Ten nie miał komfortu, nie miał dużo czasu, ale miał najważniejsze — decyzję. Rzut dał remis 30:30 i awans.

Dlaczego ten awans jest tak ważny dla reprezentacji Polski?

Ten wynik ma większe znaczenie niż tylko obecność na kolejnym turnieju. Polska kadra bardzo potrzebowała takiego momentu po rozczarowujących mistrzostwach Europy i długim okresie szukania stabilności. Awans na mundial 2027 daje drużynie czas, argumenty i spokój do dalszej pracy.

Mistrzostwa świata 2027 odbędą się w Niemczech w dniach 13–31 stycznia 2027 roku, a w turnieju wystąpią 32 reprezentacje. Informacje o terminie i gospodarzach potwierdzają oficjalne materiały organizatorów oraz IHF.

Dla Polski oznacza to:

  • powrót na wielką imprezę;
  • możliwość odbudowy pozycji w europejskiej piłce ręcznej;
  • większe doświadczenie dla młodszych zawodników;
  • utrzymanie reprezentacji w grze o najwyższe cele;
  • mocny impuls mentalny po trudnym okresie.

Polska nie zagrała idealnie, ale zdała najważniejszy test

Nie ma sensu udawać, że był to perfekcyjny mecz Biało-Czerwonych. Pierwsza połowa była słaba, momentami chaotyczna i bardzo nerwowa. Polska popełniała błędy, które na mistrzostwach świata mogą być bezlitośnie karane.

Ale w takim spotkaniu liczy się też coś innego: reakcja. A ta była właściwa. Drużyna nie rozsypała się przy czterech bramkach straty, wytrzymała presję publiczności i rywala, a w końcówce znalazła sposób na akcję, która uratowała cały dwumecz.

Ten awans nie przykrywa wszystkich problemów reprezentacji Polski, ale daje jej coś bezcennego: czas, turniej docelowy i dowód, że nawet w chaosie potrafi wygrać najważniejszą bitwę.

Polska zagra na MŚ 2027. Co dalej?

Teraz przed sztabem Joty Gonzaleza trudniejsze zadanie niż samo świętowanie awansu. Polska musi poprawić stabilność gry, zwłaszcza w ataku pozycyjnym i w momentach, gdy rywal podnosi intensywność obrony. Mecz z Austrią pokazał też, że kadra potrzebuje większej liczby liderów gotowych brać odpowiedzialność nie tylko w końcówkach, ale przez całe spotkanie.

Jedno jest pewne: w styczniu 2027 roku Polska będzie wśród uczestników mistrzostw świata. A gol Michała Daszka w Olsztynie zostanie zapamiętany jako moment, w którym Biało-Czerwoni wrócili z bardzo niebezpiecznej krawędzi.

W kobiecym tenisie nie brakuje ważnych rozstrzygnięć, a równie dużo emocji budzi pytanie, czy Iga Świątek po zwycięstwie nad Pegulą w Rzymie wraca do gry o wielkie tytuły przed Roland Garros.


Zobacz inne