Nowy Lexus NX 2027 już oficjalnie. Czy warto czekać z zakupem?

Nowy Lexus NX 2027 już oficjalnie. Czy warto czekać z zakupem?

przez Piotr Lewandowski

Jeśli dziś rozważasz zakup Lexusa NX, premiera z 1 września naprawdę zmienia sytuację. Nie dlatego, że producent zmienił kształt reflektorów czy dodał nowy kolor lakieru. Najważniejsze różnice dotyczą napędu plug-in hybrid: większego akumulatora, ponad 100 km deklarowanego zasięgu elektrycznego oraz – po raz pierwszy w hybrydzie plug-in Lexusa – szybkiego ładowania prądem stałym DC, informuje blogspalinowy.pl.

Jednocześnie w polskich salonach nadal można kupić obecnego NX-a z rocznika 2026, a Lexus objął go ofertą Final Edition. Powstaje więc znacznie ciekawsze pytanie niż „co zmieniło się w nowym NX?”. Czy lepiej wykorzystać dzisiejszą ofertę i odebrać samochód praktycznie od ręki, czy poczekać do 2027 roku?

Lexus NX 2027: premiera jest oficjalna, a nie kolejnym przeciekiem

Lexus zaprezentował nowego NX-a 1 września 2026 roku. Europejski oddział marki określa modernizację jako znacznie większą niż typowy lifting w połowie cyklu produkcyjnego. Zmiany objęły stylistykę, wnętrze, układy hybrydowe, zawieszenie, multimedia i systemy bezpieczeństwa. Pełną specyfikację producent opublikował w oficjalnym polskim press kicie Lexusa NX 2027.

Na europejskim rynku pozostaną dwa najważniejsze warianty:

  • Lexus NX 350h – klasyczna pełna hybryda bez konieczności ładowania z gniazdka,
  • Lexus NX 450h+ – hybryda plug-in z możliwością jazdy na energii pobranej z sieci.

Oba otrzymały szóstą generację technologii hybrydowej Lexusa. I właśnie w przypadku NX 450h+ różnica względem obecnego samochodu jest największa.

Najważniejsza zmiana nie polega na tym, że NX wygląda świeżej. Nowy NX 450h+ zaczyna znacznie mocniej zacierać granicę pomiędzy klasycznym PHEV-em a samochodem używanym na co dzień jak elektryk.

NX 450h+: ponad 100 km na prądzie i większy akumulator

Nowy Lexus NX 2027 już oficjalnie. Czy warto czekać z zakupem?
Nowy Lexus NX 2027. Fot. Lexus / materiały prasowe.

Nowy Lexus NX 450h+ otrzyma akumulator litowo-jonowy o pojemności 23 kWh. W obecnym układzie jest to 18,1 kWh, więc zmiana nie jest kosmetyczna. Według europejskiego komunikatu Lexusa pojemność baterii zwiększono o około 30%.

Producent zapowiada ponad 100 km zasięgu w trybie elektrycznym. Trzeba jednak zwrócić uwagę na istotny szczegół: jest to na razie wartość przewidywana dla cyklu mieszanego WLTP. Samochód nie zakończył jeszcze europejskiej homologacji, więc ostateczna liczba może się zmienić.

Innymi słowy: „ponad 100 km” jest oficjalną deklaracją Lexusa, ale jeszcze nie ostatecznym wynikiem homologacyjnym konkretnej wersji sprzedawanej w Polsce.

W aktualnej polskiej ofercie Final Edition producent podaje dla obecnego NX 450h+ do 93 km jazdy w trybie EV. Dane dotyczące samochodów można sprawdzić bezpośrednio w polskiej ofercie Lexusa NX Final Edition.

Najważniejsze różnice: obecny NX 450h+ kontra NX 450h+ 2027

ParametrNX 450h+ dostępny obecnieNX 450h+ 2027
Akumulator trakcyjny18,1 kWh23 kWh
Zasięg EVdo 93 km w aktualnej polskiej ofercieponad 100 km WLTP – wartość przed homologacją
Moc układu292 KM według aktualnej oferty Final Edition307 KM
0–100 km/h6,4 s6,1 s
Szybkie ładowanie DCnietak
Ładowanie DC 10–80%około 30 minut
Holowaniezależnie od wersjido 1500 kg

Dane nowego modelu są wartościami przed ostateczną homologacją. Specyfikacja może różnić się zależnie od rynku i wersji wyposażenia.

Ładowanie DC może być ważniejsze niż dodatkowe kilometry zasięgu

To właśnie tutaj nowy NX 450h+ najbardziej różni się funkcjonalnie od dotychczasowego samochodu. Lexus po raz pierwszy wyposaży swój plug-in hybrid w możliwość szybkiego ładowania DC.

Producent deklaruje uzupełnienie energii od 10 do 80% w około 30 minut. Nie podał natomiast jeszcze w europejskiej informacji prasowej maksymalnej mocy ładowania w kW.

Dla kierowcy, który zawsze ładuje samochód nocą z wallboxa i następnego dnia pokonuje 30–50 km, DC może mieć niewielkie znaczenie. Sytuacja wygląda inaczej podczas dłuższej trasy. Krótki postój przy szybkiej ładowarce zaczyna pozwalać ponownie wykorzystać sporą część elektrycznego zasięgu zamiast przez kolejne kilkaset kilometrów traktować PHEV głównie jak zwykłą hybrydę.

To jedna z tych zmian, których nie widać na parkingu, ale które mogą realnie zmienić sposób korzystania z samochodu.

Nowy Lexus NX 2027 już oficjalnie. Czy warto czekać z zakupem?
Nowy Lexus NX 2027. Fot. Lexus / oficjalny press kit.

NX 350h też jest nowy, ale tu argument za czekaniem jest słabszy

Lexus nie zapomniał o klientach, którzy nie chcą ładować samochodu. NX 350h również przechodzi na szóstą generację układu hybrydowego. Producent zapowiada około 199 KM, mniejszą i lżejszą baterię oraz poprawę osiągów i efektywności.

W europejskiej specyfikacji przewidziano zarówno napęd na przód, jak i AWD. Wstępnie Lexus podaje przyspieszenie 0–100 km/h na poziomie około 7,3 s dla AWD i 7,7 s dla FWD.

Nie jest to jednak zmiana tak fundamentalna jak większa bateria i ładowanie DC w 450h+. Jeżeli ktoś chce NX 350h i trafi dziś na dobrze skonfigurowany egzemplarz Final Edition ze znacznym rabatem, automatyczne odkładanie zakupu na 2027 rok może nie mieć ekonomicznego sensu.

Nowe wnętrze: mniej starego NX-a, więcej nowych ES i TZ

Lexus mocno przebudował deskę rozdzielczą. Kierowca dostaje 12,3-calowy cyfrowy zestaw wskaźników, a centralny ekran multimedialny ma 14 cali. Oba wyświetlacze ustawiono na zbliżonej wysokości, żeby ograniczyć ruch głową podczas jazdy.

Pojawiają się też tzw. Responsive Hidden Switches. Przyciski pozostają ukryte w gładkim panelu, dopóki kierowca nie zbliży do niego dłoni. Po dotknięciu mają zapewniać fizyczne sprzężenie zwrotne zamiast działania jak zwykły panel dotykowy.

Nowa generacja Lexus Connect ma według producenta:

  • czterokrotnie większą szybkość przetwarzania,
  • ośmiokrotnie większą pojemność pamięci,
  • 256 GB przestrzeni na dane,
  • możliwość wyświetlania mapy nawigacji także na ekranie przed kierowcą.
Nowy Lexus NX 2027 już oficjalnie. Czy warto czekać z zakupem?
Kokpit nowego Lexusa NX 2027. Fot. Lexus / materiały prasowe.

Zmieniło się także podwozie. NX był testowany na Nürburgringu

Zmiany nie kończą się na ekranach i napędzie. Lexus zwiększył sztywność nadwozia, zmienił charakterystykę układu kierowniczego, zawieszenia i hamulców oraz obniżył pozycję kierowcy.

Co ciekawe, producent podaje, że jest to pierwszy nowy model Lexusa, którego ustawienia dla europejskich klientów były dopracowywane także na Nürburgringu. Testy prowadzono również na drogach publicznych i niemieckich autostradach.

Według Lexusa hałas silnika i toczenia został ograniczony o około 20%, sztywność podłogi wzrosła o około 25%, a konstrukcji w rejonie przednich kolumn zawieszenia – o około 30%.

To ważniejsze od samego „sportowego wyglądu”, bo właśnie takie zmiany mogą być odczuwalne podczas normalnej jazdy po nierównej drodze czy przy autostradowych prędkościach.

Obecny Lexus NX jest właśnie wyprzedawany. To komplikuje decyzję

Problem dla nowego modelu polega na tym, że stary wcale nie zniknął z salonów i nie jest sprzedawany po zwykłej cenie katalogowej.

Pod koniec sierpnia Lexus uruchomił w Polsce ofertę Final Edition. Przednionapędowy NX 350h Prestige z rocznika 2026 został wyceniony od 219 100 zł, a producent informuje również o samochodach dostępnych od ręki i dodatkowych korzyściach w wybranych konfiguracjach.

To oznacza, że kupujący porównuje dzisiaj dwie zupełnie inne propozycje:

  1. sprawdzony NX dostępny teraz, często z atrakcyjną ofertą końca cyklu,
  2. technicznie lepszy NX 2027, ale bez znanej jeszcze polskiej ceny i z odbiorem dopiero za kilka miesięcy.

Kiedy warto kupić obecnego NX-a?

Dzisiejszy model nadal może być rozsądniejszym wyborem, jeśli:

  • samochód jest potrzebny w najbliższych tygodniach,
  • interesuje Cię przede wszystkim NX 350h,
  • dealer oferuje konkretny egzemplarz z dużym rabatem,
  • nie potrzebujesz szybkiego ładowania DC,
  • zamierzasz korzystać z auta przez wiele lat i mniejszą wagę przywiązujesz do późniejszej wartości odsprzedaży,
  • ważniejsza od najnowszej technologii jest przewidywalna cena zakupu.

Najgorszym powodem, by czekać, jest samo istnienie nowszego rocznika. Liczy się różnica pomiędzy ceną, której dealer oczekuje dziś, a tym, co rzeczywiście dostaniesz w samochodzie 2027.

Kiedy lepiej poczekać na Lexusa NX 2027?

Argument za czekaniem jest zdecydowanie mocniejszy w przypadku NX 450h+. Nowa wersja ma większą baterię, dłuższy zasięg elektryczny oraz DC, którego obecny samochód nie oferuje.

Warto zaczekać przede wszystkim wtedy, gdy:

  • szukasz właśnie wersji plug-in hybrid,
  • regularnie pokonujesz około 60–100 km dziennie i chcesz maksymalnie ograniczyć używanie benzyny,
  • jeździsz PHEV-em również w długie trasy i wykorzystasz szybkie ładowanie,
  • planujesz użytkować samochód przez kilka lat i zależy Ci na najnowszej generacji elektroniki oraz systemów bezpieczeństwa,
  • nie musisz odebrać auta natychmiast.

Czego Lexus jeszcze nie podał?

To najważniejszy punkt dla osób, które już zastanawiają się nad wpłatą zaliczki. Premiera nie oznacza, że znamy kompletną polską ofertę.

NiewiadomaStan na 1 września 2026
Polskie ceny NX 2027nie podano
Dokładne ceny NX 350h i NX 450h+nie podano
Ostateczny zasięg WLTP NX 450h+na razie ponad 100 km, dane przed homologacją
Maksymalna moc ładowania DCnie podano
Dokładna data pierwszych wydań w Polscenie podano
Pełna polska specyfikacja wersji i pakietówjeszcze nieopublikowana

Lexus potwierdził natomiast, że przedsprzedaż w Europie ma ruszyć jesienią 2026 roku, a pierwsze nowe NX-y mają pojawić się na europejskim rynku wiosną 2027 roku.

Więc kupować czy czekać?

W przypadku NX 350h decyzję może wygrać cena obecnego samochodu. Jeżeli dealer ma odpowiednią wersję Final Edition i rabat jest duży, nowa generacja hybrydy oraz zmienione wnętrze nie muszą uzasadniać kilku miesięcy oczekiwania i prawdopodobnie wyższej ceny.

W przypadku NX 450h+ sytuacja jest odwrotna. Jeśli nie potrzebujesz samochodu natychmiast, warto przynajmniej zaczekać na polski cennik modelu 2027. Akumulator 23 kWh, ponad 100 km deklarowanego zasięgu oraz ładowanie DC to zmiany funkcjonalne, a nie tylko wyposażeniowe.

Dopiero gdy poznamy polską cenę, będzie można odpowiedzieć na najważniejsze pytanie: ile Lexus każe zapłacić za te dodatkowe możliwości.

Na dziś rozsądna zasada jest prosta: NX 350h można nadal kupować, jeżeli trafimy na dobrą ofertę. Przy zakupie NX 450h+ warto wstrzymać się przynajmniej do publikacji cennika nowego modelu.

Przy okazji warto sprawdzić, gdzie na A1 działa najdłuższy odcinkowy pomiar prędkości w Polsce i jaki obowiązuje tam limit.


Zobacz inne