Bentley Torcal: jakie ma dane techniczne? Pierwszy elektryczny Bentley zdradza coraz więcej

Bentley Torcal: jakie ma dane techniczne? Pierwszy elektryczny Bentley zdradza coraz więcej

Pierwszy elektryczny Bentley zbliża się do premiery. Nowe dane pokazują, czego można spodziewać się po Torcalu

przez Piotr Lewandowski

Bentley Torcal będzie pierwszym seryjnym samochodem elektrycznym w historii brytyjskiej marki. Oficjalna premiera odbędzie się 23 września 2026 roku w Londynie, ale kilka tygodni przed debiutem poznaliśmy znacznie więcej niż nazwę i kilka zdjęć detali. Podczas jazd przedprodukcyjnym egzemplarzem ujawniono informacje o mocy, akumulatorze, zasięgu, masie i konstrukcji napędu, informuje blogspalinowy.pl.

I właśnie tutaj Torcal robi się ciekawszy. Nie dlatego, że elektryczny Bentley ma być bardzo mocny — tego można było się spodziewać. Znacznie ważniejsze jest to, że pod luksusową karoserią znajdziemy sporo techniki znanej z Porsche Cayenne Electric oraz Audi Q6 e-tron.

Około 850 KM, prawie 2,7 tony masy i bateria o pojemności 113 kWh brzmią efektownie. Tyle że przed premierą trzeba wyraźnie oddzielić liczby przekazane przy prototypie od parametrów, które przeszły już homologację.

Bentley Torcal: najważniejsze dane, które znamy przed premierą

Najwięcej nowych informacji pojawiło się po przejażdżce prototypem opisanej przez Autocar. Dyrektor linii modelowej Torcal, Martin Page, przekazał wtedy szczegóły dotyczące układu napędowego i akumulatora.

ParametrBentley TorcalStatus informacji
NapędDwa silniki elektryczne, AWDInformacja z prototypu
Mocokoło 850 KMWartość przedprodukcyjna
Akumulator113 kWh brutto / około 108 kWh użytkoweInformacja z prototypu
Architektura800 VInformacja z prototypu
Zasięgokoło 595 km WLTPWartość orientacyjna, przed homologacją
Masaokoło 2700 kgWartość przedprodukcyjna
PlatformaPPE / rozwiązania Grupy VolkswagenPotwierdzone przy prototypie
Bentley Torcal: jakie ma dane techniczne? Pierwszy elektryczny Bentley zdradza coraz więcej
Bentley pokazuje już wybrane elementy wnętrza Torcala. Fot. Bentley Motors, materiały producenta.

Warto zwrócić uwagę na jedną rzecz. Bentley na swoich oficjalnych stronach poświęconych Torcalowi nadal zaznacza, że dane dotyczące zużycia energii i zasięgu dla rynku UE czekają na homologację.

Dlatego 595 km nie należy jeszcze traktować tak samo jak finalnego zasięgu WLTP wpisanego do oficjalnej specyfikacji samochodu.

Co więcej, w relacji Autocar w tekście pojawia się około 370 mil, czyli mniej więcej 595 km, podczas gdy w tabeli technicznej umieszczono około 380 mil z dopiskiem „tbc”, czyli „do potwierdzenia”. To dobry powód, żeby nie udawać dokładności, której na tym etapie zwyczajnie jeszcze nie ma.

113 kWh brutto, ale około 108 kWh do wykorzystania

Akumulator Torcala ma mieć 113 kWh pojemności całkowitej i około 108 kWh pojemności użytkowej. Różnica wynosi więc mniej więcej 5 kWh. To bufor stanowiący nieco ponad 4 proc. całkowitej pojemności, którego kierowca normalnie nie wykorzystuje.

Taka rezerwa nie jest wadą. Chroni ogniwa przed pracą w skrajnych zakresach naładowania i daje producentowi większe pole do zarządzania temperaturą oraz trwałością akumulatora.

Sam rozmiar baterii pokazuje natomiast skalę samochodu. 113 kWh to już poziom dużych, ciężkich elektrycznych SUV-ów o wysokich osiągach.

Nie jest przypadkiem, że dokładnie 113 kWh brutto ma również elektryczne Porsche Cayenne. Porsche podaje tę wartość w oficjalnej dokumentacji technicznej Cayenne Electric.

Cayenne z logo Bentley? Torcal korzysta z Porsche i Audi, ale sprawa jest bardziej złożona

Najciekawszy fragment nowych informacji dotyczy pochodzenia podzespołów. Według Autocar układ napędowy prototypu łączy:

  • tylną jednostkę napędową spokrewnioną z Porsche Cayenne Electric,
  • przedni silnik wywodzący się z rodziny Audi Q6 e-tron,
  • akumulator 113 kWh znany z elektrycznego Cayenne,
  • 800-woltową instalację elektryczną,
  • napęd na wszystkie koła.

Można więc zadać oczywiste pytanie: czy Torcal będzie po prostu bardzo drogim Cayenne Electric z innym wnętrzem?

Nie. Wspólne podzespoły nie oznaczają identycznego samochodu. W nowoczesnym koncernie samochodowym silniki, moduły baterii, elektronika czy platformy są regularnie współdzielone pomiędzy markami. Różnica powstaje później: w kalibracji napędu, zawieszeniu, układzie kierowniczym, izolacji akustycznej, oprogramowaniu oraz konstrukcji nadwozia.

Torcal ma otrzymać między innymi pneumatyczne zawieszenie, skrętną tylną oś oraz aktywną kontrolę przechyłów. Bentley dostraja te układy pod własne wymagania, stawiając bardziej na izolację i płynność jazdy niż na maksymalną agresywność ustawień.

W tym samochodzie „technika Porsche” nie oznacza więc kopiowania Cayenne. Oznacza raczej wykorzystanie kosztownej bazy technologicznej, którą Bentley może później ustawić po swojemu.

Około 850 KM przy masie 2,7 tony. To pokazuje problem współczesnych luksusowych EV

Przedprodukcyjny Torcal ma oferować około 850 KM. W różnych relacjach wartość jest podawana jako około 850 hp lub ponad 850 PS, dlatego do premiery nie ma sensu prowadzić sporu o kilka czy kilkanaście koni mechanicznych. Finalną wartość poznamy wraz z pełną specyfikacją.

Znacznie ciekawsza jest masa: około 2700 kg.

To dużo nawet jak na luksusowego SUV-a, ale nie jest to wynik wyjątkowy w tej klasie. Ogromny akumulator, dwa silniki, rozbudowane wygłuszenie, pneumatyka, aktywne zawieszenie, duże koła oraz luksusowe wyposażenie szybko dodają setki kilogramów.

Dla kierowcy wysoka masa oznacza między innymi:

  • większą ilość energii potrzebną podczas przyspieszania,
  • większe obciążenie opon i hamulców,
  • większe znaczenie pracy zawieszenia podczas gwałtownych zmian kierunku,
  • większą różnicę pomiędzy spokojną jazdą a szybką jazdą autostradową pod względem zużycia energii.

Dlatego sama moc 850 KM mówi o Torcalu mniej, niż mogłoby się wydawać. Prawdziwym testem będzie to, czy Bentley potrafił sprawić, aby kierowca nie czuł tych 2,7 ton przy każdej zmianie kierunku.

Bentley Torcal: jakie ma dane techniczne? Pierwszy elektryczny Bentley zdradza coraz więcej
Torcal nie ma być jedynie pokazem osiągów. Bentley mocno podkreśla wykończenie kabiny i nowe materiały. Fot. Bentley Motors, materiały producenta.

Czy 595 km zasięgu przy takiej masie jest realne?

Jeżeli przyjmiemy około 108 kWh energii użytkowej i około 595 km deklarowanego zasięgu, prosty rachunek daje około 18,2 kWh energii z baterii na 100 km.

Nie jest to jednak oficjalne zużycie WLTP. Taki wynik jest wyłącznie matematycznym podzieleniem użytecznej pojemności przez podawany obecnie zasięg. Homologacyjne zużycie energii liczy się według określonej procedury, a w publikowanych wartościach mogą być uwzględniane również inne czynniki i straty.

Dla samochodu ważącego około 2,7 tony wynik ten wygląda ambitnie. Trzeba też pamiętać, że zasięg WLTP nie jest obietnicą przejechania dokładnie 595 km w każdych warunkach.

Na realny wynik będą wpływać przede wszystkim:

  • prędkość jazdy, szczególnie na autostradzie,
  • temperatura otoczenia i ogrzewanie kabiny,
  • rozmiar felg i rodzaj opon,
  • styl jazdy,
  • ukształtowanie trasy.

Interesujące jest natomiast to, że podczas jazdy prototypem deklarowany zasięg miał dotyczyć samochodu stojącego na 22-calowych kołach. Jeśli Bentley utrzyma wynik w okolicy 600 km także po homologacji, będzie to jeden z ważniejszych parametrów Torcala.

Szybkie ładowanie może być ważniejsze niż ogromna bateria

PPE i 800-woltowa instalacja dają możliwość stosowania bardzo wysokich mocy ładowania. W spokrewnionym technicznie Cayenne Electric Porsche deklaruje do 390 kW DC, a w określonych warunkach nawet 400 kW. Akumulator od 10 do 80 proc. może być tam naładowany w mniej niż 16 minut.

Nie należy jednak automatycznie przepisywać tych wartości do Bentley’a. Finalna maksymalna moc ładowania Torcala nie została jeszcze opublikowana w pełnej homologowanej specyfikacji.

Bentley wcześniej podał natomiast własny, nietypowy parametr: pierwszy elektryczny model ma być zdolny do uzupełnienia energii odpowiadającej 100 milom, czyli około 161 km zasięgu, w mniej niż siedem minut. Informacja pojawiła się w oficjalnym komunikacie Bentley Motors.

Przy akumulatorze przekraczającym 100 kWh sama maksymalna moc ładowarki to tylko część historii. Znacznie ważniejsze będzie to, jak długo Torcal potrafi utrzymać wysoką moc podczas całej sesji ładowania.

Bentley chce też rozwiązać problem „bezcharakterowego” dźwięku EV

Torcal nie ma naśladować klasycznego V8 poprzez zwykłe odtworzenie nagrania silnika. Bentley stworzył własną sygnaturę dźwiękową, wykorzystując między innymi nagrania instrumentów — perkusji, altówki i gitary basowej.

Producent tłumaczy na oficjalnej stronie Torcala, że inspiracją był rytm pracy jego historycznych silników, szczególnie V8. Dźwięk ma reagować na zachowanie kierowcy zamiast funkcjonować jak stała ścieżka audio.

Do tego dochodzi system Curation Engine. Tryby Bentley, Comfort, Sport i Refresh zmieniają nie tylko zachowanie samochodu, lecz również oświetlenie, klimat, informacje wyświetlane na ekranach i charakter kabiny.

Bentley Torcal: jakie ma dane techniczne? Pierwszy elektryczny Bentley zdradza coraz więcej
Tylna część kabiny Bentley Torcal. System Curation Engine ma zmieniać m.in. oświetlenie, klimat i atmosferę wnętrza. Fot. Bentley Motors, materiały producenta.

Torcal będzie ważniejszy dla Bentley’a niż sugeruje sama moc

Torcal nie zastępuje Bentaygi. Tworzy czwartą linię modelową obok Bentaygi, Continental GT i Flying Spur. Samochód ma być krótszy niż pięć metrów i bardziej miejski od obecnego SUV-a marki, choć przy masie około 2,7 tony określenie „miejski” należy rozumieć raczej według standardów Bentley’a.

Nazwa jest już oficjalna. Bentley zaczerpnął ją od El Torcal de Antequera w Andaluzji, a producent zwraca również uwagę na skojarzenie ze słowem „torque”, czyli momentem obrotowym. Pełny samochód zobaczymy 23 września 2026 roku w Londynie.

Do tego czasu najważniejsze jest jedno: nie wszystkie liczby krążące wokół Torcala są jeszcze finalnymi parametrami produkcyjnego auta. Około 850 KM, 113 kWh, około 595 km i 2,7 tony pochodzą z bardzo zaawansowanego prototypu i wypowiedzi osób odpowiedzialnych za model, więc są znacznie więcej warte niż internetowe spekulacje — ale ostateczne dane poznamy dopiero przy premierze i homologacji.

I właśnie wtedy okaże się, czy Bentley stworzył własnego elektrycznego grand tourera w nadwoziu crossovera, czy przede wszystkim niezwykle luksusową interpretację technologii, którą Grupa Volkswagen opracowała już dla Porsche i Audi.

Warto też przeczytać o tragicznym wypadku na DW618 w rejonie Pniewa, gdzie po zderzeniu z ciężarówką zginął 20-letni kierowca.



Zobacz inne