Nowe znaki drogowe dla kamer i buspasów. Co naprawdę planuje ministerstwo

Nowe znaki drogowe dla kamer i buspasów. Co naprawdę planuje ministerstwo

D-124a, D-124b i D-124c mają oznaczać nowe systemy kontroli. Sprawdzamy, co już działa, co jest tylko projektem i kiedy zmiany mogą wejść w życie.

przez Piotr Lewandowski

Nowe znaki drogowe D-124a, D-124b i D-124c mają informować kierowców o systemach RedLight, automatycznej kontroli buspasów oraz pomiarze odstępu między pojazdami. Nie oznacza to jednak, że znaki właśnie weszły do polskiego prawa ani że od jutra zaczną pojawiać się przy drogach. Na dziś są to propozycje zawarte w opracowaniu przygotowanym na potrzeby prac Ministerstwa Infrastruktury, informuje blogspalinowy.pl.

Najważniejsze dla kierowcy jest więc rozróżnienie trzech rzeczy: wykroczenie może być już dziś karalne, system automatycznej kontroli może już działać, ale proponowany znak nadal może nie być obowiązującym znakiem drogowym.

Ministerstwo Infrastruktury pracuje nad uporządkowaniem przepisów dotyczących oznakowania. Jak wynika z informacji resortu przytoczonych przez Interię, podstawą części rozważanych rozwiązań jest materiał analityczny przygotowany przez zewnętrznych ekspertów. Resort podkreśla przy tym, że projekt będzie jeszcze podlegał konsultacjom i uzgodnieniom.

„Dopiero ten etap pozwoli wypracować ostateczny kształt rozwiązań.”

Rafał Jaśkowski, dyrektor Biura Komunikacji Ministerstwa Infrastruktury, cyt. za Interią

Czy D-124a, D-124b i D-124c już obowiązują?

Nie. To najważniejsza odpowiedź w całej sprawie. W obowiązującym obecnie systemie znaków kierowcy nadal spotykają m.in. znak D-51 „automatyczna kontrola prędkości”, D-51a oznaczający początek automatycznej kontroli średniej prędkości oraz D-51b informujący o jej końcu. Ich znaczenie można sprawdzić bezpośrednio w oficjalnej bazie aktów prawnych ELI.

Numery D-124a, D-124b i D-124c pojawiają się natomiast w eksperckiej koncepcji nowego oznakowania. Według opisu przedstawionego przez OTOMOTO News i Interię ich przeznaczenie miałoby być następujące:

  • D-124a – informacja o automatycznej kontroli przejazdu na czerwonym świetle, czyli systemie RedLight;
  • D-124b – informacja o automatycznej kontroli ruchu na buspasie;
  • D-124c – informacja o automatycznym pomiarze odstępu między pojazdami.

Nowe znaki drogowe – co już działa, a co pozostaje planem?

Znak / systemCo ma oznaczaćCzy taki system działa dziś w CANARD?Czy wykroczenie można dziś ukarać?Status znaku
D-124aAutomatyczna kontrola czerwonego światła – RedLightTakTak, system RedLight już rejestruje wykroczeniaPropozycja
D-124bAutomatyczna kontrola buspasaNie w obecnym ogólnokrajowym systemie CANARDJazda buspasem wbrew przepisom może być karana, ale nie przez opisywany automatyczny system CANARDPropozycja
D-124cAutomatyczny pomiar odstępu między pojazdamiNieTak, obowiązek zachowania odstępu już istnieje i może być egzekwowany przez służbyPropozycja
D-51Automatyczna kontrola prędkościTakTakObowiązuje
D-51a / D-51bPoczątek i koniec odcinkowego pomiaru średniej prędkościTakTakObowiązują

D-124a – znak przed RedLight miałby wypełnić realną lukę

Spośród trzech propozycji to właśnie D-124a odpowiada systemowi, który w Polsce już funkcjonuje na dużą skalę. CANARD automatycznie monitoruje przejazdy na czerwonym świetle, ale kierowca nie jest dziś uprzedzany o takim punkcie osobnym znakiem odpowiadającym D-51 przed fotoradarem.

Według eksperckiej koncepcji D-124a miałby być ustawiany do 30 metrów przed skrzyżowaniem lub przejazdem kolejowo-drogowym objętym automatycznym monitoringiem RedLight.

Skala systemu jest już znaczna. Na aktualnej stronie CANARD „Jak działamy” GITD podaje, że automatycznym monitoringiem objętych jest 60 skrzyżowań i 10 przejazdów kolejowo-drogowych. Dla porównania CANARD dysponuje także 545 fotoradarami oraz 116 urządzeniami do odcinkowego pomiaru prędkości.

Nowe znaki drogowe dla kamer i buspasów. Co naprawdę planuje ministerstwo
Briefing w Malborku związany z uruchomieniem systemu RedLight na skrzyżowaniu al. Rodła i ul. 17 Marca, maj 2026 r. Fot. CANARD / GITD. Źródło: CANARD. Licencja: CC BY 4.0.

Dobrym przykładem jest Malbork. W maju 2026 roku uruchomiono tam system RedLight na skrzyżowaniu al. Rodła i ul. 17 Marca. Oficjalny komunikat CANARD potwierdza, że urządzenie automatycznie rejestruje niestosowanie się do czerwonego światła.

D-124a nie stworzyłby więc nowego wykroczenia ani nowej kary. Zmieniłby przede wszystkim sposób informowania kierowcy o działającej już kontroli.

RedLight już dziś może skończyć się mandatem

Brak proponowanego znaku nie oznacza, że kamera RedLight nie może dziś zarejestrować wykroczenia. System śledzi przejazd pojazdu i dokumentuje przekroczenie linii przy czerwonym sygnale. Materiał trafia następnie do CANARD.

Według oficjalnych informacji CANARD mandat za niezastosowanie się do czerwonego światła na skrzyżowaniu wynosi 500 zł, a wykroczenie wiąże się również z punktami karnymi. Znacznie wyższe sankcje dotyczą naruszeń na przejazdach kolejowo-drogowych.

„Automatyczny, stały i nieprzerwany nadzór ma kluczowe znaczenie w zapewnieniu wyższego poziomu bezpieczeństwa w ruchu drogowym.”

CANARD

D-124b – znak dla kontroli buspasa wyprzedza obecny system

Inaczej wygląda sytuacja ze znakiem D-124b. Miałby on informować, że ruch na pasie przeznaczonym dla autobusów jest kontrolowany automatycznie. W eksperckim opracowaniu zakładano ustawianie takiego znaku około 100 metrów przed urządzeniem rejestrującym.

Problem polega na tym, że obecny centralny system CANARD nie prowadzi automatycznej kontroli nieuprawnionej jazdy buspasem. Na stronie opisującej zakres działalności CANARD wymienione są fotoradary, odcinkowe pomiary prędkości, urządzenia mobilne oraz monitoring czerwonego światła – automatycznej kontroli buspasów w tym katalogu nie ma.

Nie oznacza to oczywiście, że po buspasie można jeździć bez konsekwencji. W poszczególnych miastach funkcjonuje monitoring, a naruszenia mogą być ujawniane przez właściwe służby. Chodzi o coś węższego: D-124b jest pomysłem na oznakowanie systemu automatycznego nadzoru, którego CANARD obecnie nie wykorzystuje do takiego rodzaju wykroczeń.

D-124c – kontrola odstępu jest najbardziej interesująca dla kierowców autostrad

Trzeci proponowany znak, D-124c, miałby informować o stacjonarnym pomiarze odległości między kolejnymi pojazdami. Według opisu eksperckiej koncepcji na autostradach i drogach ekspresowych znak miałby znajdować się 500–700 metrów przed miejscem kontroli.

Sam obowiązek zachowania odpowiedniego odstępu nie jest nowością. Zgodnie z art. 19 ust. 3a Prawa o ruchu drogowym na autostradzie i drodze ekspresowej minimalny odstęp w metrach ma wynosić co najmniej połowę liczby określającej aktualną prędkość pojazdu w km/h. Wyjątkiem jest wykonywanie manewru wyprzedzania.

W praktyce oznacza to:

  • przy 90 km/h – minimum około 45 m;
  • przy 100 km/h – minimum 50 m;
  • przy 120 km/h – minimum 60 m;
  • przy 140 km/h – minimum 70 m.

Tu pojawia się kluczowa różnica: przepis o odstępie już obowiązuje, ale CANARD nie prowadzi obecnie powszechnego automatycznego procedowania takich naruszeń za pomocą stacjonarnego systemu.

OTOMOTO zwraca również uwagę na konieczność stworzenia odpowiedniej podstawy technicznej i metrologicznej dla takiego rozwiązania. Samo dodanie symbolu D-124c do katalogu znaków nie wystarczyłoby więc, aby następnego dnia rozpocząć masowe automatyczne wystawianie mandatów.

A co z D-51 i odcinkowym pomiarem prędkości?

Dla kierowcy sytuacja jest dziś znacznie prostsza niż mogłyby sugerować nagłówki o „rewolucji w znakach”. Fotoradary i OPP działają na dotychczasowych zasadach.

Znak D-51 uprzedza o stacjonarnym urządzeniu kontrolującym prędkość. Z kolei D-51a oznacza początek odcinka automatycznej kontroli średniej prędkości, a D-51b – jego koniec. Obowiązujące zasady oznakowania można znaleźć w rozporządzeniu dotyczącym warunków technicznych znaków.

Nowe znaki drogowe dla kamer i buspasów. Co naprawdę planuje ministerstwo
Kamery odcinkowego pomiaru prędkości CANARD zamontowane na bramownicy. To system, który już działa i jest oznaczany obowiązującymi znakami. Fot. CANARD / GITD. Źródło: CANARD. Licencja: CC BY 4.0.

W eksperckim opracowaniu pojawia się również pomysł uporządkowania numeracji części znaków związanych z automatyczną kontrolą. Dopóki jednak nowe rozporządzenie nie zostanie przyjęte i opublikowane, kierowcy powinni opierać się na aktualnie obowiązującym oznakowaniu.

Dlaczego mówi się właśnie o 2029 roku?

Data nie jest przypadkowa. Ustawa opublikowana w lipcu 2026 roku przesunęła graniczny termin obowiązywania dotychczasowych przepisów wykonawczych dotyczących znaków i sygnałów drogowych. W Dz.U. 2026 poz. 982 ustawodawca zastąpił wcześniejszą datę 20 września 2026 r. terminem 31 grudnia 2028 r.

To właśnie dlatego w publikacjach dotyczących reformy pojawia się rok 2029. Nie należy jednak wyciągać z tego wniosku, że 1 stycznia 2029 roku wszystkie trzy znaki D-124a, D-124b i D-124c automatycznie staną przy polskich drogach.

Najpierw musi powstać ostateczny projekt rozporządzenia, następnie odbędą się konsultacje i uzgodnienia, a dopiero przyjęty akt pokaże:

  • które z eksperckich propozycji rzeczywiście trafią do przepisów;
  • jak będą wyglądały finalne wzory znaków;
  • gdzie dokładnie będą stosowane;
  • czy przewidziane zostaną okresy przejściowe;
  • czy równolegle powstaną podstawy prawne i techniczne dla nowych rodzajów automatycznej kontroli.

Czy nowe znaki oznaczają nowe mandaty?

Nie automatycznie. To jeden z najbardziej mylących skrótów pojawiających się przy tej historii. Znak informujący o kontroli nie tworzy sam w sobie nowego wykroczenia.

W przypadku RedLight sytuacja jest jasna: zakaz wjazdu na czerwonym świetle już obowiązuje, urządzenia już działają, a proponowany D-124a byłby dodatkową informacją dla kierowcy.

Przy kontroli odstępu również istnieje już obowiązek prawny, lecz stworzenie masowego automatycznego systemu wymaga czegoś więcej niż nowej tablicy przy drodze. Z kolei w przypadku buspasów potrzebne byłoby dostosowanie systemu automatycznego nadzoru do zupełnie nowej kategorii naruszeń.

Dlatego obecny stan można podsumować krótko: D-124a ma oznaczać kontrolę, która już istnieje; D-124b dotyczy systemu, którego CANARD dziś nie prowadzi; D-124c wskazuje kierunek możliwej przyszłej automatyzacji egzekwowania przepisu, który już obowiązuje.

Co kierowca powinien zapamiętać?

Na razie na polskich drogach nie trzeba wypatrywać D-124a, D-124b ani D-124c. Nie są to obecnie obowiązujące znaki drogowe. Są częścią koncepcji analizowanej podczas przygotowywania dużej reformy przepisów o oznakowaniu.

Jednocześnie nie warto mylić braku nowych znaków z brakiem kontroli. RedLight, fotoradary i OPP już działają, a zasada minimalnego odstępu na autostradach i drogach ekspresowych już obowiązuje.

Najbardziej prawdopodobny scenariusz to nie „rewolucja od jutra”, lecz stopniowe przygotowanie nowego systemu oznakowania przed końcem 2028 roku. Dopiero finalne rozporządzenie pokaże, czy D-124a, D-124b i D-124c trafią na drogi dokładnie w proponowanej dziś formie.

W kontekście bezpieczeństwa na polskich drogach warto też przypomnieć tragiczny wypadek w Połajewie, gdzie po zderzeniu zginęli motocyklista i rowerzysta.


Zobacz inne