Google Maps każe zawracać na S1. GDDKiA ostrzega przed jazdą pod prąd

Google Maps każe zawracać na S1. GDDKiA ostrzega przed jazdą pod prąd

Po przeoczeniu zjazdu nawigacja może wskazać niebezpieczny manewr. GDDKiA ostrzega kierowców przed zawracaniem na ekspresówce.

przez Piotr Lewandowski

Kierowcy jadący drogą ekspresową S1 przez Beskidy mogą otrzymać od nawigacji skrajnie niebezpieczną podpowiedź. Po przeoczeniu zjazdu w rejonie Węgierskiej Górki aplikacja może zasugerować zawrócenie bezpośrednio na ekspresówce. GDDKiA sprawdziła zgłoszenia po czterech przypadkach, w których kierowcy zawracali przed tunelami, a następnie jechali pod prąd, informuje blogspalinowy.pl.

Problem dotyczy obejścia Węgierskiej Górki na odcinku S1 Przybędza–Milówka. To jedna z najbardziej widowiskowych, ale również wymagających tras w Polsce: prowadzi przez dwa dwunawowe tunele, estakady i górskie doliny. Przy dużych prędkościach nawet kilka sekund jazdy w niewłaściwym kierunku może zakończyć się czołowym zderzeniem.

Najważniejsze informacje:

  • problem może wystąpić podczas jazdy od strony Bielska-Białej w kierunku Milówki i Zwardonia;
  • ryzyko pojawia się po przeoczeniu zjazdu do Węgierskiej Górki lub Przybędzy;
  • nawigacja może zaproponować zawracanie na drodze ekspresowej;
  • GDDKiA odnotowała cztery przypadki zawracania i jazdy pod prąd przed tunelami;
  • po pomyleniu zjazdu należy kontynuować jazdę do najbliższego węzła.

Gdzie Google Maps może błędnie zasugerować zawracanie?

Katowicki oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad opisał problem w komunikacie opublikowanym 9 lipca 2026 roku. Z ustaleń zarządcy drogi wynika, że niebezpieczny scenariusz zaczyna się, gdy kierowca jedzie S1 od strony Bielska-Białej i przeoczy zjazd prowadzący do Węgierskiej Górki lub Przybędzy.

W takiej sytuacji aplikacja może nie wyznaczyć normalnego objazdu przez kolejny węzeł. Zamiast tego na ekranie pojawia się sugestia zawrócenia na S1. Jeżeli kierowca ją zignoruje i pojedzie dalej, podobna komenda może zostać powtórzona przed kolejnym węzłem w rejonie Milówki. To właśnie na tym obszarze dochodziło do zawracania przed tunelami.

Szczegółowy opis zweryfikowanego scenariusza znajduje się w oficjalnym komunikacie GDDKiA.

Nawigacja może się pomylić. Znaki drogowe i organizacja ruchu nie są jednak sugestią, lecz obowiązującą kierowcę informacją.

Droga ekspresowa S1 przebiegająca przez górski teren Beskidów
Droga ekspresowa S1 w Beskidach. Fot. Jerzy Opioła, Wikimedia Commons, licencja CC BY-SA 4.0.

Czy GDDKiA rzeczywiście wskazała Google Maps?

W tekście oficjalnego komunikatu GDDKiA posługuje się ostrożnym określeniem „jedna z aplikacji nawigacyjnych”. Do publikacji dołączono jednak zrzut ekranu przedstawiający interfejs Google Maps, a sprawa jest relacjonowana przez polskie media właśnie jako problem z Mapami Google.

Najważniejsze jest jednak to, że zarządca drogi samodzielnie odtworzył opisywany scenariusz. Nie jest to zatem wyłącznie relacja pojedynczego kierowcy lub niesprawdzony wpis z mediów społecznościowych.

GDDKiA nie poinformowała w swoim komunikacie, że błędne wskazanie zostało już usunięte. Do czasu potwierdzenia poprawki kierowcy przejeżdżający przez ten odcinek powinni zakładać, że niewłaściwa podpowiedź może pojawić się ponownie.

Smartfon z włączoną nawigacją zamocowany na desce rozdzielczej samochodu
Nawigacja powinna pomagać w podróży, ale nie zastępuje obserwowania znaków. Fot. Isaac Mehegan, Unsplash.

Jak wygląda niebezpieczny scenariusz na S1?

Etap podróżyMożliwa podpowiedź nawigacjiPrawidłowe zachowanie
Jazda od strony Bielska-BiałejNawigacja prowadzi kierowcę trasą S1 w stronę Milówki i Zwardonia.Należy wcześniej obserwować tablice kierunkowe i przygotować się do zjazdu.
Przeoczenie zjazdu do Węgierskiej Górki lub PrzybędzyAplikacja może zasugerować zawrócenie na drodze ekspresowej.Nie wolno zwalniać gwałtownie, zatrzymywać się, cofać ani zawracać.
Kontynuowanie jazdy w stronę tuneliBłędna sugestia może zostać powtórzona przed kolejnym węzłem w rejonie Milówki.Trzeba jechać dalej zgodnie z oznakowaniem do najbliższego legalnego zjazdu.
Dotarcie do kolejnego węzłaAplikacja powinna wyznaczyć nową trasę.Dopiero na węźle lub innej dozwolonej drodze można bezpiecznie zmienić kierunek.

„Pomyłka i minięcie właściwego zjazdu oznaczają jedynie kilka dodatkowych minut podróży”.

GDDKiA Oddział w Katowicach

Co zrobić po przeoczeniu zjazdu na drodze ekspresowej?

Przeoczenie zjazdu nie jest sytuacją awaryjną. Nie wymaga zatrzymywania samochodu ani natychmiastowego korygowania trasy. Najbezpieczniejsza procedura jest prosta:

  1. Nie hamuj gwałtownie. Kierowcy jadący za tobą mogą nie spodziewać się nagłej zmiany prędkości.
  2. Nie cofaj pasem awaryjnym. Cofanie na drodze ekspresowej jest zabronione i wyjątkowo niebezpieczne.
  3. Nie zawracaj przez linię ciągłą, pas techniczny ani powierzchnię wyłączoną z ruchu.
  4. Kontynuuj jazdę do następnego węzła. Nawet jeśli oznacza to nadłożenie kilku lub kilkunastu kilometrów.
  5. Zmianę trasy wykonaj dopiero w miejscu, w którym pozwalają na to znaki i organizacja ruchu.

Nie należy również zatrzymywać samochodu przed tunelem tylko po to, aby ponownie ustawić cel w telefonie. Trasę może zmienić pasażer. Kierowca podróżujący samotnie powinien poczekać do najbliższego parkingu, stacji paliw lub bezpiecznego miejsca poza jezdnią.

Droga ekspresowa S1 w miejscowości Przybędza w Beskidach
Archiwalny widok drogi S1 w Przybędzy, czyli w rejonie opisywanej trasy. Fot. Bielsko, Wikimedia Commons, licencja CC BY-SA 3.0.

Cztery przypadki jazdy pod prąd przed tunelami

Obejście Węgierskiej Górki zostało otwarte 23 października 2025 roku. W ciągu niespełna dziewięciu miesięcy GDDKiA zarejestrowała już cztery przypadki zawracania i jazdy pod prąd przed tunelami.

To szczególnie niepokojące, ponieważ nowy fragment S1 jest intensywnie wykorzystywany. Według danych GDDKiA już do maja 2026 roku liczniki zarejestrowały ponad milion przejazdów w kierunku Żywca i ponad milion w stronę granicy ze Słowacją. Odcinek Przybędza–Milówka ma około 8,5 km i zamknął wcześniejszą lukę w trasie S1.

Droga w ponad 85 procentach składa się z obiektów inżynierskich. Znajdują się na niej dwa tunele o łącznej długości ponad 1,8 km, pięć estakad oraz trzy mosty. Więcej danych o konstrukcji i natężeniu ruchu można znaleźć w materiale „Miliony kierowców wybierają S1 przez Beskidy”.

Mandat za zawracanie i jazdę pod prąd może być bardzo wysoki

O tym, że takie zachowanie nie kończy się jedynie pouczeniem, przekonał się 71-letni kierowca, który 24 czerwca 2026 roku zawrócił na S1 w Węgierskiej Górce, a następnie jechał pod prąd pasem prowadzącym w kierunku Zwardonia.

Jak podała śląska policja, mężczyzna otrzymał mandaty na łączną kwotę 3100 zł oraz 22 punkty karne. Kierowca był trzeźwy i przyznał się do popełnionych wykroczeń.

Nie oznacza to, że każdy przypadek automatycznie zakończy się dokładnie taką samą karą. Ostateczna wysokość mandatów i liczba punktów zależą od popełnionych wykroczeń, stworzonego zagrożenia oraz decyzji funkcjonariuszy. Sprawa może również zostać skierowana do sądu.

Kierowca może odpowiadać między innymi za:

  • zawracanie na drodze ekspresowej;
  • jazdę w kierunku przeciwnym do dozwolonego;
  • niestosowanie się do znaków i linii drogowych;
  • zatrzymywanie się lub cofanie w miejscu niedozwolonym;
  • spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

Dlaczego zawracanie przed tunelem jest tak niebezpieczne?

Na drodze ekspresowej samochody poruszają się z dużą prędkością. Kierowca wyjeżdżający z tunelu lub pokonujący łuk może zauważyć pojazd jadący pod prąd dopiero z niewielkiej odległości. Czas na reakcję jest wtedy liczony w sekundach.

Dodatkowe zagrożenie tworzą różnice oświetlenia przy wjeździe i wyjeździe z tunelu, ograniczona możliwość wykonania manewru obronnego, bariery oraz duża liczba samochodów ciężarowych korzystających z połączenia ze Słowacją.

GDDKiA przypomina, że przed wjazdem do tunelu należy obserwować sygnalizację nad pasami ruchu. Zielona strzałka oznacza pas otwarty, natomiast czerwony krzyż informuje o zakazie wjazdu. Jeżeli zamknięte są wszystkie pasy, trzeba zatrzymać się przed tunelem i wykonywać polecenia obsługi.

Pełne zasady postępowania opisano w poradniku GDDKiA dotyczącym bezpiecznej jazdy przez tunele.

Samochody poruszające się przez oświetlony tunel drogowy
W tunelu możliwości uniknięcia pojazdu jadącego pod prąd są mocno ograniczone. Fot. wang binghua, Unsplash.

Jak przygotować nawigację przed podróżą S1?

Błąd aplikacji nie zawsze da się przewidzieć, ale ryzyko pomyłki można ograniczyć jeszcze przed wyjazdem:

  • sprawdź wcześniej, na którym węźle należy opuścić S1;
  • porównaj trasę z oznakowaniem widocznym na mapie;
  • włącz komunikaty głosowe, aby nie patrzeć stale na ekran;
  • zamocuj telefon w stabilnym uchwycie;
  • nie zmieniaj celu podróży podczas prowadzenia pojazdu;
  • pamiętaj, że znak drogowy ma pierwszeństwo przed komunikatem aplikacji.

Nadłożenie drogi kosztuje kilka minut i trochę paliwa. Zawrócenie na ekspresówce może kosztować prawo jazdy, zdrowie albo życie.

Google Maps na S1 – najczęstsze pytania

Czy Google Maps naprawdę może kazać zawrócić na S1?

Według weryfikacji przeprowadzonej przez GDDKiA po przeoczeniu zjazdu do Węgierskiej Górki lub Przybędzy aplikacja może zasugerować zawrócenie na drodze ekspresowej. Podpowiedź może zostać powtórzona w rejonie Milówki.

Gdzie dokładnie pojawia się problem?

Scenariusz dotyczy jazdy od strony Bielska-Białej w stronę Milówki i Zwardonia, na obejściu Węgierskiej Górki. Do niebezpiecznych manewrów dochodziło przed tunelami.

Co zrobić, gdy minę zjazd do Węgierskiej Górki?

Należy kontynuować jazdę do następnego węzła i dopiero tam bezpiecznie zmienić kierunek. Nie wolno zatrzymywać się, cofać ani zawracać na S1.

Czy błędna nawigacja zwalnia kierowcę z odpowiedzialności?

Nie. Za wykonanie manewru odpowiada kierujący. Nawet jednoznaczna komenda nawigacji nie pozwala złamać zakazu zawracania lub pojechać pod prąd.

Warto też sprawdzić, kiedy fala upałów przyniesie do Polski nawet 38°C.

Zobacz inne