Policyjny Ford Mustang z Radomia znów stał się jednym z najgłośniejszych radiowozów w Polsce, ale tym razem nie z powodu efektownej prezentacji. Auto, które wcześniej odebrano pijanemu kierowcy i przekazano policji, uczestniczyło 9 lipca 2026 r. w kolizji w Milejowicach pod Radomiem, informuje blogspalinowy.pl.
Sprawa błyskawicznie wywołała emocje, bo nie chodziło o zwykły radiowóz. To Ford Mustang GT z silnikiem V8, pierwszy tak rozpoznawalny samochód pochodzący z przepadku mienia, który trafił do codziennej służby policji.
To nie była anonimowa kolizja z udziałem radiowozu. To była kolizja auta, które samo w sobie stało się symbolem nowych przepisów wobec pijanych kierowców.
Co stało się w Milejowicach?
Według komunikatu Mazowieckiej Policji, do zdarzenia doszło w czwartek 9 lipca 2026 r. na ulicy Radomskiej w Milejowicach. W kolizji brał udział policyjny Ford Mustang oraz Volkswagen. Nikt nie odniósł obrażeń.
Policja podała, że około godziny 12:30 dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Radomiu otrzymał zgłoszenie o kolizji. Mustangiem jechał policjant z radomskiej drogówki, który zmierzał na zdarzenie drogowe. Oba pojazdy poruszały się od Radomia w kierunku Zakrzewa.

Wstępne ustalenia policji
Z komunikatu wynika, że radiowóz miał włączone sygnały uprzywilejowania i wyprzedzał inne pojazdy. W tym czasie kierująca Volkswagenem rozpoczęła manewr skrętu w lewo. Po zderzeniu Mustang uderzył w ogrodzenie posesji, a Volkswagen wjechał do rowu.
- Data zdarzenia: 9 lipca 2026 r.
- Miejsce: ul. Radomska w Milejowicach pod Radomiem
- Pojazdy: policyjny Ford Mustang i Volkswagen
- Poszkodowani: brak osób rannych
- Stan kierujących: oboje byli trzeźwi
- Mandat: kierująca VW otrzymała 2000 zł mandatu i 10 punktów karnych
Najważniejsza informacja dla kierowców jest prosta: pojazd uprzywilejowany nie zwalnia innych uczestników ruchu z obowiązku zachowania szczególnej ostrożności, zwłaszcza przy skręcie i zmianie kierunku jazdy.

Dlaczego ten Mustang był tak znany?
Ten samochód od początku budził ogromne zainteresowanie. Mazowiecka Policja informowała, że Ford Mustang GT został oficjalnie zaprezentowany 17 marca 2026 r. w Automobilklubie Radomskim. Auto trafiło do Komendy Miejskiej Policji w Radomiu i miało służyć funkcjonariuszom ruchu drogowego.
Nie był to jednak zwykły zakup do policyjnej floty. Samochód wcześniej należał do nietrzeźwego kierowcy. Po postępowaniu i decyzjach sądu pojazd został przejęty przez Skarb Państwa, a następnie przekazany policji.
| Model | Ford Mustang GT |
|---|---|
| Rok produkcji | 2018 |
| Silnik | 5.0 V8 |
| Moc | 450 KM |
| Skrzynia biegów | manualna |
| Prędkość maksymalna | 249 km/h według danych podanych przez policję |
| Przyspieszenie 0-100 km/h | niecałe 5 sekund według wskazań producenta |

Skąd policja wzięła Mustanga?
Historia auta zaczęła się od sprawy pijanego kierowcy. Samochód został skonfiskowany, a później przekazany służbom. Jak podawała Mazowiecka Policja, Sąd Rejonowy w Ciechanowie 17 października 2025 r. postanowił przekazać samochód policji, a decyzja o przekazaniu go mazowieckiej formacji zapadła 8 grudnia 2025 r.
W praktyce Mustang stał się więc bardzo medialnym przykładem tego, co mogą oznaczać przepisy o przepadku pojazdu. Zamiast trafić na sprzedaż, auto zasiliło flotę funkcjonariuszy.
Ten przypadek działał na wyobraźnię kierowców bardziej niż suchy przepis: pijany kierowca stracił mocne auto, a potem zobaczyła je cała Polska w policyjnych barwach.
Czy skonfiskowane auta naprawdę mogą trafiać do służb?
Tak, ale nie oznacza to, że każdy odebrany samochód automatycznie staje się radiowozem. Ministerstwo Sprawiedliwości w wyjaśnieniach dotyczących konfiskaty pojazdów wskazywało, że przepisy dotyczą kierowców prowadzących pod wpływem alkoholu i przewidują przepadek pojazdu w określonych przypadkach.
Samochód musi przejść formalną ścieżkę: zabezpieczenie, postępowanie, decyzję sądu i dopiero później ewentualne przekazanie. W przypadku radomskiego Mustanga znaczenie miały też jego parametry, stan techniczny oraz przydatność dla drogówki.
Kiedy kierowca może stracić samochód?
Przepisy o przepadku pojazdu weszły w życie 14 marca 2024 r. Policja przypominała, że konfiskata może dotyczyć m.in. kierowców mających ponad 1,5 promila alkoholu we krwi. Informacje o tych zasadach publikowała m.in. Policja.
| Sytuacja | Co grozi kierowcy? |
|---|---|
| Prowadzenie po alkoholu przy wysokim stężeniu | ryzyko przepadku pojazdu |
| Spowodowanie wypadku pod wpływem alkoholu | surowe konsekwencje karne i możliwy przepadek auta |
| Ucieczka z miejsca zdarzenia | dodatkowe konsekwencje, niezależnie od samej kolizji |
| Auto nie należy wyłącznie do sprawcy | sprawa może dotyczyć równowartości pojazdu lub innych rozstrzygnięć sądu |
Dlaczego ta kolizja wywołała tyle komentarzy?
Powód jest oczywisty: zderzyły się tu trzy silne emocje. Po pierwsze, policyjny radiowóz. Po drugie, Ford Mustang GT, czyli samochód kojarzony z mocą i szybkością. Po trzecie, historia auta odebranego pijanemu kierowcy.
Dlatego temat natychmiast podchwyciły największe media, w tym TVN24, Onet i Autokult. Nie jest to tylko lokalna kolizja, ale sprawa z dużym potencjałem internetowym: krótka historia, mocny obraz i łatwy do zapamiętania symbol.
Internet lubi historie, w których jeden samochód mówi więcej niż cały raport statystyczny. Ten Mustang właśnie tak zadziałał.

Czy policyjny Mustang wróci do służby?
Na razie nie ma oficjalnej informacji, czy uszkodzony Ford Mustang zostanie naprawiony i ponownie będzie wykorzystywany przez radomską drogówkę. Zdjęcia pokazują wyraźne uszkodzenia przedniej części auta, ale ostateczna decyzja będzie zależała od oceny technicznej, kosztów naprawy i procedur dotyczących policyjnego sprzętu.
Warto też pamiętać, że Mustang nie był typowym radiowozem patrolowym. Jego rola miała być bardziej specjalistyczna i wizerunkowa: szybki samochód dla drogówki, widoczny znak walki z piratami drogowymi i nietrzeźwymi kierowcami.
Warto sprawdzić także materiał o karambolu na A4 pod Krakowem, gdzie zderzyło się pięć aut i przed wyjazdem lepiej zweryfikować trasę.