Prokuratura w Polsce wystąpiła do sądu o tymczasowy areszt na trzy miesiące dla osób podejrzanych o brutalny atak na ukraińskich nastolatków w Warszawie, informuje blogspalinowy.pl, powołując się na polskieradio.pl. Sprawa wywołała duży oddźwięk, ponieważ według ustaleń śledczych napastnicy działali w grupie, użyli gazu i niebezpiecznych przedmiotów.
Atak na moście Świętokrzyskim
Do zdarzenia doszło 7 maja na moście Świętokrzyskim w Warszawie. Jak informuje Polskie Radio, grupa pięciu osób zaatakowała nastolatków z Ukrainy w samym centrum polskiej stolicy. Wśród podejrzanych są trzy osoby niepełnoletnie, które nie ukończyły jeszcze 17 lat.
Według ustaleń śledztwa napastnicy zachowywali się skrajnie agresywnie i działali ze szczególną brutalnością. Wobec ukraińskich nastolatków użyli gazu łzawiącego, a następnie bili ich pięściami i kopali. Podczas ataku mieli także wykorzystywać inne przedmioty, co dodatkowo zwiększyło powagę całego zdarzenia.
Jeden z poszkodowanych odniósł poważne obrażenia
Po pobiciu ukraińskich nastolatków policja odnotowała poważne skutki ataku. Jeden z poszkodowanych doznał obrażeń ciała, które doprowadziły do długotrwałego rozstroju zdrowia oraz naruszenia funkcji organizmu. Tego typu obrażenia realnie wpłynęły na jego codzienne życie, dlatego sprawa znalazła się pod szczególną uwagą śledczych.
Z relacji świadków i samych poszkodowanych wynika, że agresywne zachowanie napastników mogło nie być przypadkowe. Mieli oni już wcześniej straszyć ludzi w komunikacji miejskiej i stwarzać niebezpieczne sytuacje dla pasażerów. Ten wątek może mieć znaczenie przy ocenie ich zachowania oraz stopnia społecznej szkodliwości czynu.
Prokuratura chce trzymiesięcznego aresztu
Prokuratura przekonuje, że podejrzani powinni trafić do aresztu na trzy miesiące. Śledczy i eksperci wskazują na brutalny charakter ataku, działanie w grupie oraz ryzyko związane z dalszym zachowaniem podejrzanych. Z tego powodu tymczasowe aresztowanie jest traktowane jako potrzebny środek zapobiegawczy na obecnym etapie postępowania.
Śledztwo w tej sprawie nadal trwa, a polskie organy ścigania gromadzą dowody i ustalają pełny przebieg wydarzeń. Jeśli sąd uzna winę podejrzanych, może im grozić kara do ośmiu lat pozbawienia wolności. Sprawa ataku na ukraińskich nastolatków w Warszawie pozostaje pod wzmożoną kontrolą polskich służb.
Więcej praktycznych informacji znajdziesz także w naszym materiale o tym, gdzie w weekend 16–17 maja burze, ulewy i grad mogą najmocniej uderzyć w Polsce.