Wołodymyr Zełenski zapowiedział otwarcie archiwów ukraińskich służb odnoszących się do tragicznych wydarzeń na Wołyniu w XX wieku. Prezydent Ukrainy poinformował również o planowanym wydaniu dodatkowych zezwoleń na prace poszukiwawcze i ekshumacyjne. Deklarację skomentował szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki, informuje blogspalinowy.pl.
Zapowiedź padła 17 lipca 2026 roku po naradzie dotyczącej polityki Ukrainy wobec Polski. Jak wynika z komunikatu przytoczonego przez Polską Agencję Prasową, uzgodnione działania mają dotyczyć dyplomacji, dokumentów przechowywanych przez ukraińskie służby oraz zwiększenia możliwości prowadzenia poszukiwań miejsc pochówku.
Najważniejsze zastrzeżenie jest jedno: archiwa nie zostały jeszcze fizycznie udostępnione. Na razie mamy polityczną zapowiedź, bez opublikowanego harmonogramu i szczegółowej procedury dostępu.
Co dokładnie zapowiedział Wołodymyr Zełenski?
Prezydent Ukrainy przekazał, że „zostaną otwarte wszystkie archiwa” dwóch instytucji:
- Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, czyli SBU,
- Służby Wywiadu Zagranicznego Ukrainy.
Chodzi o dokumenty dotyczące wydarzeń na Wołyniu w XX wieku, a nie o otwarcie wszystkich zasobów obu służb niezależnie od ich tematyki. Zełenski zapowiedział również wydanie „dodatkowej, znaczącej liczby zezwoleń” na prowadzenie prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych.
Według relacji Polskiego Radia Kijów ma ułatwić polskim badaczom prowadzenie prac i poszerzyć dostęp do materiałów znajdujących się w archiwach ukraińskich służb.
| Obszar | Co zapowiedziano | Czego jeszcze nie podano |
|---|---|---|
| Archiwa SBU | Otwarcie dokumentów związanych z wydarzeniami na Wołyniu | Spisu dokumentów, zasad składania wniosków i terminu rozpoczęcia dostępu |
| Archiwa wywiadu | Udostępnienie materiałów odnoszących się do tej samej tematyki | Informacji, które zbiory zostaną odtajnione lub opublikowane cyfrowo |
| Ekshumacje | Wydanie większej liczby zezwoleń na poszukiwania i prace ekshumacyjne | Listy miejsc, liczby pozwoleń oraz dat rozpoczęcia prac |
| Dialog z Polską | Rozszerzenie współpracy i kontaktów między społeczeństwami | Konkretnych instytucji, zespołów i formatu dalszych rozmów |
Jakie dokumenty mogą znajdować się w ukraińskich archiwach?
Archiwum SBU przechowuje między innymi materiały odziedziczone po radzieckich organach bezpieczeństwa. Mogą to być raporty NKWD, MGB i KGB, dokumenty operacyjne, protokoły przesłuchań, meldunki terenowe, informacje o działalności OUN i UPA oraz przejęte przez sowieckie służby dokumenty ukraińskiego podziemia.
Część takich materiałów była dostępna dla badaczy już wcześniej. Oficjalny Branżowy Państwowy Archiwum SBU prowadzi obsługę zapytań archiwalnych, a ukraińskie instytucje publikowały w przeszłości kolekcje dokumentów dotyczących polsko-ukraińskiego konfliktu z lat 40.
Z kolei archiwum Służby Wywiadu Zagranicznego Ukrainy zawiera między innymi odtajnione raporty sowieckiego wywiadu, materiały jego placówek zagranicznych oraz dokumentację działań wymierzonych w emigracyjne organizacje polityczne i ukraiński ruch niepodległościowy.
Otwarcie archiwów może więc oznaczać nie tylko udostępnienie pojedynczych teczek, lecz także uporządkowanie rozproszonych materiałów, przygotowanie katalogów oraz umożliwienie systematycznych kwerend polskim i ukraińskim historykom.
Nie wiadomo jednak, czy wszystkie dokumenty będą dostępne w czytelni, przekazane w formie kopii, opublikowane w internecie czy udostępniane wyłącznie na indywidualny wniosek.

Bartosz Grodecki kieruje Biurem Bezpieczeństwa Narodowego od maja 2026 roku. Fot. Marek Borawski/KPRP, źródło:
BBN.
Bartosz Grodecki reaguje na deklarację Zełenskiego
Szef BBN Bartosz Grodecki ocenił w rozmowie z PAP, że decyzja ukraińskiego prezydenta jest ruchem w dobrym kierunku. Powiązał ją z potrzebą uczciwego rozliczenia wydarzeń historycznych i dalszego budowania relacji między państwami.
„Zmierzenie się z prawdą historyczną to jedyna droga do budowania dalszych relacji” – powiedział Grodecki w wywiadzie dla PAP.
Szef BBN zaznaczył jednocześnie, że kwestii historycznych nie należy łączyć z oceną rosyjskiej agresji ani z polskim wsparciem dla Ukrainy. Polska i Ukraina pozostają sąsiadami mającymi wspólne interesy bezpieczeństwa, ale – według Grodeckiego – nie oznacza to rezygnacji z jednoznacznego stanowiska w sprawie zbrodni wołyńskiej.
Więcej pozwoleń nie oznacza natychmiastowego rozpoczęcia ekshumacji
Zapowiedź dodatkowych zezwoleń jest istotna, ponieważ bez formalnej zgody ukraińskich władz polskie zespoły nie mogą rozpocząć prac. Samo pozwolenie stanowi jednak dopiero jeden z etapów całego procesu.
Przed rozpoczęciem ekshumacji konieczne są zazwyczaj:
- ustalenie prawdopodobnego miejsca pochówku,
- przeprowadzenie badań terenowych i archeologicznych,
- uzgodnienie składu polsko-ukraińskiego zespołu,
- zabezpieczenie szczątków i materiału do badań DNA,
- identyfikacja ofiar oraz przygotowanie godnego pochówku.

Biuro Poszukiwań i Identyfikacji IPN.
Przykładem praktycznego przejścia od zgody do identyfikacji i pochówku były prace w dawnej wsi Puźniki. Odnalezione tam szczątki poddano badaniom, a następnie przygotowano ceremonię pogrzebową. Pokazuje to, że proces wymaga współpracy archeologów, antropologów, genetyków, historyków oraz władz obu państw.
Co musi wydarzyć się teraz?
Znaczenie deklaracji Zełenskiego będzie można ocenić dopiero po przedstawieniu rozwiązań wykonawczych. Kluczowe będą cztery elementy:
- formalna decyzja określająca zakres otwieranych archiwów,
- jasne zasady dostępu dla polskich badaczy i instytucji,
- lista nowych zezwoleń na poszukiwania i ekshumacje,
- terminy rozpoczęcia konkretnych prac terenowych.
Polityczna deklaracja może otworzyć drogę do przełomu, ale sama nie zastępuje dokumentów, procedur, badań ani identyfikacji ofiar.
Na obecnym etapie najprecyzyjniejsze jest więc stwierdzenie, że prezydent Ukrainy zapowiedział otwarcie archiwów i zwiększenie liczby pozwoleń. Dopiero kolejne decyzje pokażą, jak szeroki będzie dostęp do materiałów i w których miejscach rozpoczną się następne poszukiwania.
Warto też sprawdzić, jak po wykolejeniu na Kryniczance dojechać do Krynicy-Zdroju i na których trasach kursują autobusy zastępcze.