Rosja grozi Łotwie, NATO szykuje plan. Co dzieje się na granicy z Rosją?

Rosja grozi Łotwie, NATO szykuje plan. Co dzieje się na granicy z Rosją?

Łotwa wzmacnia granicę z Rosją betonowymi zaporami. „Zęby smoka” mają zatrzymać ciężki sprzęt i stać się częścią Bałtyckiej Linii Obrony NATO.

przez Piotr Lewandowski

Łotwa rozpoczęła rozmieszczanie przy granicy z Rosją betonowych zapór przeciwczołgowych znanych jako „zęby smoka”, informuje blogspalinowy.pl, powołując się na onet.pl. To element Bałtyckiej Linii Obrony, wspólnego projektu Estonii, Łotwy i Litwy, którego celem jest wzmocnienie wschodniej flanki NATO. W kolejnych etapach wzdłuż granicy o długości około 450 km mają pojawić się także rowy przeciwpancerne. Cały system ma nie tylko utrudnić potencjalny atak, ale przede wszystkim zatrzymać ciężki sprzęt jeszcze przed wejściem w głąb kraju.

Jak wyglądają zapory ustawiane przez Łotwę

Jak informuje serwis LSM, łotewskie siły zbrojne rozpoczęły instalację zapór przeciwczołgowych wzdłuż granicy z Rosją. Każda betonowa piramida waży około 1,5 t, a przeszkody są rozmieszczane w trzech rzędach na pasie szerokim na około 10 m. Odstępy między „zębami smoka” mają być minimalne, ponieważ — według wojskowych — tylko takie ustawienie może realnie zablokować przejazd ciężkiego sprzętu. W praktyce oznacza to stworzenie fizycznej bariery, która ma spowolnić lub zatrzymać pojazdy pancerne już na pierwszej linii obrony.

Odpowiedzialny za projekt Bałtyckiej Linii Obrony płk Andris Rieksts podkreślił, że celem systemu nie jest wyłącznie samo powstrzymanie potencjalnego przeciwnika. Według niego zapory mają uniemożliwić wrogowi szybkie przedostanie się w głąb terytorium Łotwy w razie ataku. Wojskowy odwołał się przy tym do doświadczeń Ukrainy, wskazując, że utrata kontroli nad terytorium może mieć długotrwałe konsekwencje.

— Jeśli coś się wydarzy, musimy być w stanie zniszczyć wroga właśnie tutaj. Widzimy na przykładzie Ukrainy, że jeśli terytorium zostanie utracone, odzyskanie go jest praktycznie niemożliwe — powiedział płk Andris Rieksts.

Rosja grozi Łotwie i mówi o „ochronie” rodaków za granicą

Napięcie wokół państw bałtyckich wzrosło po wypowiedziach rosyjskich instytucji z drugiej połowy maja. 19 maja rosyjska Służba Wywiadu Zagranicznego oskarżyła Łotwę o przygotowywanie baz do wystrzeliwania ukraińskich dronów. Jednocześnie zagroziła „odwetowym uderzeniem”, twierdząc, że współrzędne ośrodków decyzyjnych na terytorium Łotwy są Rosji dobrze znane. W komunikacie zaznaczono również, że członkostwo Łotwy w NATO nie miałoby jej uchronić przed konsekwencjami.

25 maja prezydent Rosji Władimir Putin podpisał ustawę pozwalającą mu na użycie armii w celu „ochrony” rodaków za granicą. Tego samego dnia rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych oskarżyło Łotwę, Litwę i Estonię o prowadzenie „polityki represji i zastraszania” wobec Rosjan. Moskwa zapowiedziała także zwrócenie się do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości ONZ, przedstawiając to jako działanie na rzecz „ochrony” tych obywateli. Te deklaracje pojawiły się w momencie, gdy państwa bałtyckie przyspieszają prace nad własnym systemem obrony granic.

Litwa i Estonia już ustawiają bariery na granicach

Łotwa nie jest jedynym państwem regionu, które wzmacnia przejścia graniczne i newralgiczne odcinki infrastruktury. Pod koniec sierpnia 2025 r. Litwa zainstalowała „zęby smoka” na nieczynnych przejściach granicznych Szumsk, Ławaryszki, Latezeris i Raigardas na granicy z Białorusią oraz Ramoniszki na granicy z Rosją. Bariery pojawiły się również w pobliżu czynnych przejść granicznych. Takie rozmieszczenie ma zwiększyć odporność granicy zarówno na nagłe próby przełamania, jak i na działania prowadzone przy użyciu ciężkiego sprzętu.

Podobne rozwiązania wdrożyła Estonia, która ustawiła „zęby smoka” na przejściu granicznym w Narwie oraz na moście nad rzeką Narwą, łączącym miasto z rosyjskim Iwangorodem. Na przeprawie pojawiły się także masywne metalowe bramy. Dodatkowo zamontowano wysuwane bariery, które w razie potrzeby mogą całkowicie zablokować ruch w obu kierunkach. To pokazuje, że państwa bałtyckie traktują granicę z Rosją i Białorusią nie tylko jako linię kontroli, ale także jako przyszły element infrastruktury obronnej.

Bałtycka Linia Obrony ma być gotowa do 2028 roku

Bałtycka Linia Obrony jest realizowana przez kraje bałtyckie wspólnie z Polską. Projekt obejmuje fizyczne zapory, przeszkody przeciwpancerne i inne elementy mające utrudnić szybkie działania wojskowe na wschodniej flance NATO. Zakończenie wszystkich prac zaplanowano na 2028 rok. Do tego czasu Estonia, Łotwa i Litwa mają stopniowo rozbudowywać system zabezpieczeń na najbardziej wrażliwych odcinkach granicy.

Tymczasem 26 maja wysocy rangą europejscy urzędnicy powiedzieli dziennikowi „The Wall Street Journal”, że Rosja może zaatakować NATO już w ciągu najbliższych 12 miesięcy. W tym kontekście Sojusz rozpoczął przygotowywanie planu przyspieszonego rozmieszczenia wojsk do obrony państw bałtyckich — przekazały źródła Agencji Reutera. Informacje te wzmacniają znaczenie projektów takich jak Bałtycka Linia Obrony. Dla regionu oznacza to przejście od symbolicznych deklaracji bezpieczeństwa do konkretnych barier, infrastruktury i planów wojskowego reagowania.

Wśród najnowszych wydarzeń z Polski przypominamy też sprawę wypadku w Poznaniu przy ul. Lechickiej, gdzie Porsche potrąciło 21-latkę.

Zobacz inne