Mercedes-AMG wreszcie pokazał samochód elektryczny, o którym można mówić nie tylko przez pryzmat ekranów, aplikacji i cyfrowych bajerów, informuje blogspalinowy.pl, powołując się na mercedes-amg.com. Nowy Mercedes-AMG GT 4-Door Coupé ma być autem, które łączy trzy światy: osiągi supersamochodu, nadwozie dla kilku osób i technikę stworzoną do bardzo szybkiego ładowania.
To już nie jest AMG z V8 pod maską. Nie ma też sześciu cylindrów. Nowy GT 4-Door Coupé jest w pełni elektryczny, ale Mercedes zrobił wszystko, żeby nie brzmiało to jak grzeczna deklaracja ekologiczna.
Tu najważniejsze nie jest to, że auto nie ma silnika spalinowego. Najważniejsze jest to, że AMG próbuje udowodnić, iż elektryczny samochód sportowy nie musi być jednorazową zabawką do sprintu spod świateł.
Mercedes-AMG GT 4-Door Coupé bez V8. Co dostajemy zamiast silnika spalinowego?
Nowy model powstał jako duże, czterodrzwiowe coupé o długości niemal 5,1 metra. Ma zabrać na pokład nawet pięć osób, a jednocześnie oferować osiągi, które jeszcze niedawno kojarzyły się z hipersamochodami.
W ofercie pojawią się dwie główne wersje:
| Wersja | Moc | Napęd | Najważniejszy wyróżnik |
|---|---|---|---|
| Mercedes-AMG GT 55 4MATIC+ | 816 KM | elektryczny, AWD | bardzo mocna wersja bazowa |
| Mercedes-AMG GT 63 4MATIC+ | 1169 KM | elektryczny, AWD | najmocniejsza odmiana z ekstremalnymi osiągami |
Mercedes-AMG podaje, że topowy GT 63 4MATIC+ rozwija do 860 kW, czyli 1169 KM, podczas korzystania z AMG Launch Control i przy odpowiednim poziomie naładowania akumulatora. GT 55 ma oferować 600 kW, czyli 816 KM.
„To nie jest elektryczny Mercedes z doklejonym znaczkiem AMG. To próba zbudowania nowej definicji AMG bez silnika spalinowego”.
Osiągi robią wrażenie. 0–200 km/h w 6,4 sekundy

Najmocniejszy wariant Mercedes-AMG GT 63 4-Door Coupé ma przyspieszać od 0 do 100 km/h w 2,1 sekundy. Jeszcze bardziej działa na wyobraźnię wynik 0–200 km/h: 6,4 sekundy.
To oznacza, że kierowca zdąży dosłownie kilka razy mrugnąć, zanim na liczniku pojawi się prędkość, przy której większość samochodów dopiero zaczyna wyglądać na szybkie. Prędkość maksymalna wynosi 300 km/h, ale tylko z opcjonalnym pakietem AMG Driver’s Package.
Najważniejsze liczby nowego AMG GT 63:
- moc: do 1169 KM;
- sprint 0–100 km/h: 2,1 s;
- sprint 0–200 km/h: 6,4 s;
- prędkość maksymalna: 300 km/h z pakietem AMG Driver’s Package;
- zasięg WLTP: do 696 km;
- dodatkowy zasięg po 10 minutach ładowania: do 460 km.
W praktyce Mercedes nie sprzedaje tu samej prędkości. Sprzedaje obietnicę, że ta prędkość ma być dostępna wielokrotnie, a nie tylko raz przed przegrzaniem napędu.
Akumulator 106 kWh i ładowanie do 600 kW
Nowy Mercedes-AMG GT 4-Door Coupé korzysta z architektury 800 V i akumulatora zaprojektowanego pod bardzo wysoką wydajność. Według danych producenta GT 63 może odzyskać do 460 km zasięgu po 10 minutach ładowania z mocą 600 kW. Dla GT 55 podawana wartość to do 462 km po takim samym czasie ładowania.
To ważne, bo w samochodach elektrycznych sama moc ładowania szczytowego nie mówi wszystkiego. Liczy się krzywa ładowania, chłodzenie ogniw i to, jak długo auto potrafi utrzymać wysoką moc bez ograniczeń.
Mercedes-AMG wykorzystuje doświadczenia z projektu Concept AMG GT XX, który wcześniej pokazywał możliwości nowej techniki: trzy silniki osiowe, wysokowydajny akumulator, bezpośrednie chłodzenie ogniw i testy długodystansowe przy dużych obciążeniach. W przypadku konceptu Mercedes mówił nawet o średniej mocy ładowania ponad 850 kW, ale seryjny GT 4-Door Coupé ma mieć maksymalnie 600 kW.
Trzy silniki osiowe YASA. Małe rozmiary, ogromna moc

Sercem napędu są trzy silniki osiowe. To rozwiązanie różni się od klasycznych silników radialnych, ponieważ konstrukcja jest bardziej płaska i kompaktowa. Dzięki temu można uzyskać bardzo wysoką moc przy mniejszej masie i mniejszych wymiarach.
Mercedes-AMG korzysta tu z technologii YASA, czyli brytyjskiej firmy należącej do Mercedesa. Według opisu technicznego nowy napęd ma być przygotowany nie tylko do krótkiego, widowiskowego przyspieszenia, lecz także do powtarzalnych obciążeń. The Verge podaje, że Mercedes zastosował również bezpośrednie chłodzenie ogniw specjalnym nieprzewodzącym olejem, aby lepiej odprowadzać ciepło z akumulatora.
To może być kluczowe na torze. Wiele bardzo mocnych elektryków świetnie wypada w pojedynczym starcie, ale po kilku ostrych próbach elektronika zaczyna ograniczać moc. AMG chce przekonać, że tutaj ten problem został potraktowany poważnie.
Elektryczne AMG ma udawać V8? Tak, ale to nie musi być wada
Jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów nowego AMG GT 4-Door Coupé jest system AMGFORCE S+. Mercedes opisuje go jako sposób na stworzenie bardziej emocjonalnego wrażenia z jazdy. Chodzi o dźwięk inspirowany V8 oraz symulowane odczucie zmiany biegów.
Dla purystów to będzie herezja. Dla części kierowców — konieczny kompromis. Elektryczny napęd jest piekielnie szybki, ale sam z siebie nie daje tego teatralnego napięcia, które przez lata budowało markę AMG.
„Największym problemem elektrycznego AMG nie jest brak mocy. Problemem jest brak rytuału, do którego przyzwyczaiły kierowców silniki V8”.
Można się z tego śmiać, ale Mercedes dobrze wie, że klienci AMG nie kupowali wyłącznie liczb. Kupowali reakcję auta, dźwięk, wibracje, agresję i poczucie, że prowadzą coś wyjątkowego.
Aerodynamika i zawieszenie mają utrzymać masę pod kontrolą

Przy tak dużej mocy i sporych gabarytach sama elektronika nie wystarczy. Nowy Mercedes-AMG GT 4-Door Coupé ma korzystać z aktywnej aerodynamiki, a także rozbudowanego układu kontroli zawieszenia i trakcji.
W materiałach producenta pojawia się system AEROKINETICS, czyli aktywne elementy sterujące przepływem powietrza. Ich zadaniem jest poprawa chłodzenia, efektywności i stabilności auta przy wysokich prędkościach.
W praktyce chodzi o prostą rzecz: samochód ma nie tylko szybko jechać na wprost, ale też zachować pewność prowadzenia wtedy, gdy kierowca zacznie naprawdę wymagać od podwozia.
Najważniejsze elementy techniczne, na które warto zwrócić uwagę:
- napęd na cztery koła 4MATIC+;
- trzy silniki elektryczne;
- architektura 800 V;
- akumulator nastawiony na wysoką moc i szybkie chłodzenie;
- aktywna aerodynamika;
- systemy zmieniające charakter prowadzenia;
- rekuperacja współpracująca z układem hamulcowym.
To właśnie podwozie, chłodzenie i powtarzalność osiągów zdecydują, czy nowe AMG będzie prawdziwym autem sportowym, czy tylko kolejnym elektrykiem z absurdalną mocą.
Czy nowy Mercedes-AMG GT 4-Door Coupé ma sens na co dzień?
Na papierze — tak. Auto ma cztery drzwi, duży zasięg WLTP i możliwość bardzo szybkiego ładowania. Mercedes-AMG podaje do 700 km zasięgu WLTP dla GT 55 i do 696 km dla GT 63.
Oznacza to, że nowy GT 4-Door Coupé nie ma być wyłącznie weekendową zabawką. Ma pozwolić pojechać na tor, ale też normalnie przemieścić rodzinę, bagaże albo większe zakupy. Brzmi absurdalnie? Właśnie na tym polega cały pomysł tego samochodu.
Trzeba jednak zachować zdrowy sceptycyzm. Dane producenta są wciąż oznaczone jako wstępne. Mercedes sam zaznacza, że nie ma jeszcze ostatecznych wartości homologacyjnych i że finalne liczby mogą się różnić od podanych informacji.
Cena i dostępność. Tego Mercedes jeszcze nie odkrył w pełni
Mercedes nie podał jeszcze pełnego cennika nowego AMG GT 4-Door Coupé. Według informacji branżowych GT 55 ma trafić do sprzedaży pod koniec 2026 roku, a GT 63 ma pojawić się później, na początku 2027 roku.
Tanio nie będzie — to akurat można założyć bez większego ryzyka. Nowe AMG ma być technologiczną wizytówką marki, a nie masowym elektrykiem do walki o najniższą ratę leasingu.
Nowe AMG pokazuje, dokąd zmierza segment sportowych elektryków
Mercedes-AMG GT 4-Door Coupé jest ważny nie dlatego, że ma 1169 KM. Takie liczby przestały już szokować w świecie najmocniejszych elektryków. Ważniejsze jest to, że AMG próbuje rozwiązać problemy, które najczęściej psują obraz sportowych aut elektrycznych: przegrzewanie, spadek mocy, zbyt długie ładowanie i brak emocji.
Czy to się uda? Dopiero jazdy testowe pokażą, czy inżynierowie z Affalterbach faktycznie zbudowali elektryczne AMG z charakterem, czy tylko bardzo szybki pokaz możliwości.
Jedno jest pewne: ten samochód nie próbuje być skromny. Ma być przesadzony, szybki, technicznie skomplikowany i trochę teatralny. Czyli dokładnie taki, jakiego po AMG można było się spodziewać.
W segmencie mocnych elektryków coraz więcej dzieje się także poza Europą, czego dobrym przykładem jest Xiaomi YU7 GT i pytania o jego cenę, premierę oraz realny zasięg.