Jaka pogoda w środę 6 maja? Burze i ulewy obejmą coraz więcej regionów Polski

Jaka pogoda w czwartek 7 maja? IMGW pokazuje, gdzie uderzą burze i ulewy

przez Piotr Lewandowski

Pogoda w Polsce w najbliższych dniach wyraźnie się pogorszy, informuje blogspalinowy.pl, powołując się na interia.pl. Burze, silny wiatr i intensywne opady obejmą coraz więcej regionów, a najtrudniejsza sytuacja spodziewana jest w czwartek, gdy IMGW może wydać żółte ostrzeżenia aż dla sześciu województw.

Burze w Polsce nasilą się już we wtorek

We wtorek po południu i wieczorem komórki burzowe będą rozwijać się w pasie od południowego zachodu kraju przez Wielkopolskę aż po północny wschód. Burzom mają towarzyszyć opady deszczu, miejscami przekraczające 15 litrów wody na metr kwadratowy. Wzrośnie również siła wiatru, którego porywy mogą dochodzić do 60–65 km/h.

Pierwsze ostrzeżenia IMGW pierwszego stopnia obowiązują już na południowo-zachodnich krańcach Dolnego Śląska. W tym regionie burzom może lokalnie towarzyszyć grad, dlatego pogoda będzie uciążliwa nie tylko dla kierowców, ale także dla pieszych. Osobny żółty alert wydano dla południa Śląska oraz powiatu suskiego w Małopolsce, gdzie porywy wiatru mogą osiągać do 70 km/h.

„Od środy opady i burze możliwe już w całym kraju, na południu i zachodzie miejscami może padać intensywnie” — ostrzega Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

W nocy z wtorku na środę burze przesuną się nad Dolny Śląsk oraz południowe rejony Ziemi Lubuskiej i Wielkopolski. W tych miejscach suma opadów może wynieść od 15 do 20 litrów wody na metr kwadratowy. Porywy wiatru podczas burz będą sięgać około 60 km/h, dlatego IMGW może rozszerzyć mapę ostrzeżeń jeszcze wieczorem.

W środę deszcz obejmie północ i zachód kraju

Jaka pogoda w czwartek 7 maja? IMGW pokazuje, gdzie uderzą burze i ulewy
Jaka pogoda w środę 6 maja? Burze i ulewy obejmą coraz więcej regionów Polski

Środa przyniesie więcej chmur na północy i zachodzie Polski. Właśnie tam prognozowane są najbardziej aktywne opady, szczególnie w pasie od Ziemi Lubuskiej i Wielkopolski przez Kujawy aż po Warmię i Mazury. Pogoda w Polsce stanie się bardziej niestabilna, choć nie wszędzie niebezpieczne zjawiska będą równie silne.

W pozostałych regionach kraju sytuacja ma wyglądać spokojniej, ale całkowicie suchego dnia nie należy się spodziewać. Lokalnie mogą pojawiać się krótkotrwałe opady deszczu, a miejscami ponownie rozwiną się burze. Według prognoz w środę zjawiska te nie powinny być jeszcze na tyle gwałtowne, by synoptycy masowo wprowadzali kolejne ostrzeżenia pogodowe.

Największy kontrast odczują mieszkańcy regionów, gdzie deszcz przejdzie kilkoma falami. Kierowcy powinni przygotować się na gorszą widoczność, mokre drogi i silniejsze porywy wiatru podczas burz. Dla połowy tygodnia oznacza to typowy scenariusz niestabilnej wiosennej aury, w której przejaśnienia szybko ustępują miejsca ulewie.

W czwartek pogoda może pogorszyć się najmocniej

Czwartek, według wstępnych prognoz IMGW, może okazać się najtrudniejszym dniem tego tygodnia. W całej Polsce spodziewana jest pochmurna i deszczowa aura, a burze najmocniej zaznaczą się w południowo-wschodniej części kraju. Porywy wiatru podczas burz mogą dochodzić do 60 km/h, co zwiększy ryzyko utrudnień w transporcie, awarii linii energetycznych i uszkodzeń lekkich konstrukcji na zewnątrz.

Synoptycy prognozują żółte ostrzeżenia dla sześciu województw. W strefie ryzyka mogą znaleźć się:

  • województwo mazowieckie;
  • województwo lubelskie;
  • województwo podkarpackie;
  • województwo małopolskie;
  • województwo świętokrzyskie;
  • województwo śląskie.

To właśnie czwartek może być apogeum złej pogody w Polsce w tym tygodniu. Taka prognoza oznacza, że mieszkańcy wymienionych regionów powinni uważnie śledzić aktualizacje IMGW w ciągu dnia. Po czwartku sytuacja ma stopniowo się stabilizować, ponieważ na piątek synoptycy nie planują już nowych ostrzeżeń meteorologicznych.

Kiedy pogoda w Polsce stanie się spokojniejsza

W piątek zachmurzenie jeszcze się utrzyma, a krótkotrwałe opady deszczu będą najbardziej prawdopodobne na wschodzie i południu kraju. Jednocześnie burze powinny ominąć większość regionów Polski, choć na wschodnich krańcach kraju nie można ich całkowicie wykluczyć. Dzień nie będzie idealny, ale nie powinien już przynieść takiego poziomu zagrożenia, jakiego synoptycy spodziewają się w środku tygodnia.

Weekend ma być znacznie spokojniejszy niż środa i czwartek. Miejscami nadal może pojawić się słaby, przelotny deszcz, jednak synoptycy nie przewidują rozległej fali burz. Lokalne wyładowania mogą wystąpić w niedzielę nad morzem, ale dla większości regionów kraju nie powinny być głównym problemem.

Po chłodniejszych czwartku i piątku temperatura zacznie stopniowo rosnąć. W sobotę na południu i południowym zachodzie Polski termometry pokażą około 19–20 stopni Celsjusza. W niedzielę na zachodzie i południu kraju powietrze może ogrzać się już do 24–25°C, więc po kilku deszczowych dniach aura ponownie zacznie przypominać cieplejszą wiosnę.

Po sprawdzeniu najnowszych ostrzeżeń pogodowych warto też zobaczyć, co wiadomo o Polakach na wycieczkowcu MV Hondius po doniesieniach o hantawirusie.

Zobacz inne