BYD w F1: Christian Horner szykuje wielki powrót. Czy Chińczycy kupią zespół?

BYD w F1: Christian Horner szykuje wielki powrót. Czy Chińczycy kupią zespół?

Kulisy wielkiego powrotu: Chiński kapitał i plan Hornera na rewolucję w F1

przez Piotr Lewandowski

Formuła 1 stoi u progu potężnej ekspansji geograficznej i kapitałowej dzięki ambicjom najpopularniejszego chińskiego producenta samochodów elektrycznych, informuje blogspalinowy.pl, powołując się na wp.pl. Były szef Red Bull Racing, Christian Horner, przygotowuje spektakularny powrót do królowej motorsportu wspólnie z motoryzacyjnym gigantem BYD.

Chiński gigant motoryzacyjny chce podbić królową motorsportu

Legendarny menedżer Christian Horner, który poświęcił dwa dziesięciolecia na budowanie potęgi Red Bull Racing i przekształcił ten zespół w dominatora mistrzostw, może stanąć na czele zupełnie nowego projektu w Formule 1. Według informacji zebranych przez renomowanych insiderów, brytyjski specjalista prowadzi zaawansowane rozmowy z kierownictwem chińskiego koncernu BYD. Azjatycka marka rozważa możliwość stworzenia nowego zespołu na tle globalnej rewolucji technicznej, która zdążyła już przyciągnąć do rywalizacji takich gigantów jak Audi, Ford czy Cadillac. Dla Hornera to unikalna szansa na triumfalny powrót do padoku po niespodziewanym rozstaniu z ekipą „Czerwonych Byków” w lipcu ubiegłego roku.

Światowy lider w produkcji ekologicznego transportu, jakim jest BYD, planuje wejść do Formuły 1 grając o najwyższą stawkę i nie bierze pod uwagę zakupu mniejszościowych pakietów udziałów w istniejących stajniach. Wcześniej w mediach krążyły plotki, że Horner próbował odkupić 24% akcji zespołu Alpine we współpracy z Mercedesem, jednak obecnie jego ambicje sięgają znacznie dalej. Chińska korporacja zamierza wykorzystać swoje gigantyczne zasoby finansowe, dysponując aktywami netto na poziomie 125 miliardów dolarów, aby utworzyć pełnoprawny, dwunasty zespół w stawce. Powagę tych zamiarów potwierdzają zakulisowe spotkania Hornera z wiceprezes firmy, Stellą Li, do których miało dojść podczas festiwalu filmowego w Cannes, gdzie obie strony omawiały szczegóły strategicznego partnerstwa.

Co więcej, podczas Grand Prix Chin menedżerka wyższego szczebla BYD przeprowadziła serię rozmów bezpośrednio z dyrektorem generalnym Formuły 1, Stefano Domenicalim. Stella Li publicznie wyznała swoją miłość do królowej motorsportu, podkreślając, że sport ten opiera się na pasji, kulturze oraz wielkich marzeniach kibiców. Choć oficjalnego potwierdzenia umowy między brytyjskim menedżerem a chińską stroną wciąż brakuje, poruszenie wokół tego sojuszu wskazuje na końcowy etap opracowywania koncepcji. Wpływy Hornera w świecie sportów motorowych w połączeniu z nieograniczonym budżetem producenta z Państwa Środka mogą radykalnie zmienić układ sił na polach startowych.

Walka o finansowy tort i logistyczny pat

Ewentualne pojawienie się dwunastego uczestnika w mistrzostwach wywołało niejednoznaczne reakcje wśród najważniejszych osób zarządzających światowym motorsportem. Prezydent Międzynarodowej Federacji Samochodowej (FIA), Mohammed Ben Sulayem, wyraził optymizm w kwestii potencjalnego rozszerzenia serii o azjatycki kapitał. Szef federacji jest przekonany, że oficjalny wniosek ze strony Chin zostanie rozpatrzony pozytywnie, ponieważ otwiera on ogromne perspektywy komercyjne dla rozwoju biznesu na Wschodzie. Jednak obecne kierownictwo Formuły 1 wykazuje znacznie większą powściągliwość w tej sprawie ze względu na wewnętrzne ograniczenia.

Stefano Domenicali zaznaczył, że każda nowa aplikacja zostanie poddana rygorystycznej i drobiazgowej weryfikacji, jako że mistrzostwa osiągnęły już swój limit logistyczny. Włoski działacz otwarcie przyznał, że tory wyścigowe na całym świecie po prostu nie dysponują dodatkową przestrzenią w boksach oraz na padoku, by obsłużyć nowe ekipy. Choć obowiązujące Porozumienie Concorde formalnie dopuszcza obecność dwunastu zespołów na starcie, realny proces kwalifikacji pozostaje niezwykle skomplikowany. Świeża historia długiej i wyczerpującej batalii amerykańskiej marki Cadillac o wejście do elity motorsportu doskonale obrazuje wszelkie bariery biurokratyczne.

Główną kością niezgody w tej sytuacji tradycyjnie pozostają ogromne pieniądze oraz niechęć obecnych zespołów do dzielenia się zyskami. Pojawienie się nowego gracza automatycznie pomniejszy pulę nagród finansowych oraz wpływy z praw telemetrycznych i telewizyjnych dla reszty uczestników światowej serii. Zespoły będą domagać się od BYD wpłaty bezprecedensowo wysokiego wpisowego, które ma zrekompensować straty wynikające z rozszerzenia stawki. Jeśli chińska strona przystanie na te twarde warunki, Christian Horner zyska niepowtarzalną okazję, by od zera zbudować superteam przyszłości.

Czekając na ostateczne decyzje w sprawie przyszłości Formuły 1, warto przenieść sportowe emocje na żużlowy tor, sprawdzając harmonogram nadchodzącego GP Czech Praga 2026, gdzie oglądać online, o której godzinie startują Polacy oraz jak wygląda transmisja w Polsce.

Zobacz inne