Weekend 29-31 maja 2026 roku zapowiada się zmiennie dla kierowców w Polsce. Piątek będzie jeszcze dość spokojny i miejscami słoneczny, ale w sobotę przez kraj zacznie przechodzić strefa frontowa z opadami, burzami, lokalnym gradem i silniejszymi porywami wiatru. W niedzielę warunki mają się stopniowo poprawiać od zachodu, choć na części tras nadal możliwy będzie deszcz, informuje blogspalinowy.pl.
Według prognozy synoptycznej IMGW-PIB na 29-31 maja największą ostrożność warto zachować w sobotę, zwłaszcza podczas dłuższych przejazdów autostradami, drogami ekspresowymi i trasami międzyregionalnymi.
Dla kierowców najważniejsza informacja jest prosta: piątek sprzyja podróży, sobota może być najtrudniejszym dniem na drogach, a niedziela będzie lepsza, ale nie wszędzie sucha.
Piątek 29 maja: dobre warunki na drogach, ale nie wszędzie spokojnie
W piątek Polska znajduje się pod wpływem wyżu, dlatego w wielu regionach będzie pogodnie, z małym i umiarkowanym zachmurzeniem. Temperatury będą przyjemne dla podróży — od około 16°C na północnym wschodzie do 26°C na zachodzie kraju.
Dla kierowców oznacza to generalnie dobre warunki, szczególnie w zachodniej, południowo-zachodniej i centralno-zachodniej Polsce. Trzeba jednak uważać na wiatr i lokalne słabe opady na wschodzie.
IMGW wskazuje, że w piątek pogodę w Polsce będzie kształtował rozległy wyż, zapewniając dużo słońca i stopniowy wzrost temperatury.
Największe utrudnienia dla kierowców w piątek mogą pojawić się:
- na wschodzie kraju, gdzie miejscami możliwe są słabe przelotne opady deszczu,
- w województwach mazowieckim, łódzkim i lubelskim, gdzie wiatr może osiągać w porywach do 55 km/h,
- na północnym wschodzie, gdzie będzie chłodniej i bardziej wietrznie,
- w rejonach górskich, gdzie warunki mogą zmieniać się szybciej niż na nizinach.
Wniosek dla kierowców: piątek będzie najlepszym dniem na dłuższy wyjazd przed weekendem. Warto jednak sprawdzić prognozę lokalną przed trasą, szczególnie jeśli podróż prowadzi przez Mazowsze, Lubelszczyznę, Podlasie lub Warmię i Mazury.
Sobota 30 maja: burze, deszcz i grad. To może być najtrudniejszy dzień dla kierowców
Sobota przyniesie wyraźną zmianę pogody. Z zachodu na wschód będzie przemieszczać się płytka zatoka niżowa z chłodnym frontem atmosferycznym. W praktyce oznacza to więcej chmur, przelotne opady deszczu oraz burze w wielu regionach Polski.
To właśnie sobota jest dniem, w którym kierowcy powinni szczególnie uważać na gwałtowne pogorszenie widoczności, mokrą nawierzchnię, kałuże, boczne podmuchy wiatru i lokalny grad.
IMGW prognozuje w sobotę przelotne opady deszczu oraz miejscami burze, lokalnie z gradem.
Najbardziej wymagające warunki mogą wystąpić w pasie od zachodu i centrum po południe kraju. W części regionów suma opadów podczas burz może wynieść do około 20 mm, a porywy wiatru mogą sięgać 60-70 km/h.
| Dzień | Najważniejsze zagrożenia dla kierowców | Regiony wymagające większej ostrożności |
|---|---|---|
| Piątek, 29 maja | lokalne opady, porywisty wiatr, zmienna widoczność na wschodzie | wschód, północny wschód, Mazowsze, Lubelszczyzna |
| Sobota, 30 maja | burze, przelotny deszcz, lokalny grad, porywy wiatru do 60-70 km/h | centrum, zachód, południe, częściowo wschód kraju |
| Niedziela, 31 maja | miejscami przelotny deszcz, mokra nawierzchnia, poprawa od zachodu | centrum, wschód, północny wschód, południowy wschód |
Gdzie w sobotę kierowcy powinni uważać najbardziej?
Według prognozy IMGW szczególnie niekorzystne warunki mogą pojawić się w kilku regionach. W województwach wielkopolskim, lubuskim i kujawsko-pomorskim spodziewane są przelotne opady deszczu oraz miejscami burze, głównie na południowym wschodzie regionu. Podczas burz wiatr może osiągać do 70 km/h.
Podobna sytuacja dotyczy Dolnego Śląska, Opolszczyzny i Śląska. Tam również prognozowane są opady, burze, lokalnie grad oraz silniejsze porywy wiatru. Dla kierowców oznacza to ryzyko nagłej zmiany warunków na autostradach i drogach ekspresowych, m.in. na trasach prowadzących przez południowo-zachodnią Polskę.
W centrum kraju, czyli w województwach mazowieckim, łódzkim i lubelskim, burzom mogą towarzyszyć porywy wiatru do 60 km/h. To mniej niż na zachodzie i południu, ale nadal wystarczająco dużo, by utrudnić jazdę, zwłaszcza kierowcom wysokich pojazdów, busów, kamperów i samochodów z przyczepą.
Najbardziej zdradliwy może być moment, gdy droga po dłuższym suchym okresie nagle staje się mokra. Wtedy przyczepność spada szybciej, niż wielu kierowców się spodziewa.
Burze i grad na trasie: jak przygotować się do wyjazdu?
Przed wyjazdem warto sprawdzić nie tylko klasyczną prognozę pogody, ale też aktualne ostrzeżenia meteorologiczne. Najlepiej zrobić to bezpośrednio w oficjalnym serwisie METEO IMGW-PIB, gdzie dostępne są mapy ostrzeżeń, radar opadów i prognozy krótkoterminowe.
Kierowcy planujący dłuższą trasę powinni też zajrzeć na Mapę Informacji Drogowej GDDKiA, gdzie można sprawdzić aktualne utrudnienia na drogach krajowych, autostradach i trasach ekspresowych.
Przed sobotnią podróżą warto pamiętać o kilku zasadach:
- zaplanować trasę z zapasem czasu, szczególnie przy przejazdach przez centrum i południe kraju,
- sprawdzić wycieraczki, płyn do spryskiwaczy i ciśnienie w oponach,
- nie ignorować komunikatów o burzach i ostrzeżeniach IMGW,
- unikać gwałtownego hamowania na mokrej nawierzchni,
- zachować większy odstęp od ciężarówek i autobusów, które mocniej ograniczają widoczność w deszczu,
- podczas intensywnej burzy rozważyć bezpieczny postój na parkingu lub MOP-ie.
Niedziela 31 maja: poprawa pogody od zachodu, ale deszcz jeszcze możliwy
W niedzielę Polska pozostanie pod wpływem niżu znad północnej Europy i strefy frontowej, ale od południowego zachodu zacznie zaznaczać się wpływ wyżu znad Atlantyku. To oznacza stopniową poprawę pogody, szczególnie na zachodzie kraju.
Najlepsze warunki dla kierowców powinny panować na zachodzie i południowym zachodzie. W województwach dolnośląskim, opolskim i śląskim prognozowane jest umiarkowane zachmurzenie i temperatura do 24°C. Na północy również ma być spokojniej, choć nad morzem chłodniej.
Deszcz nadal może pojawić się miejscami na północnym wschodzie, w centrum, na wschodzie oraz w południowo-wschodniej Polsce. Dla kierowców wracających z weekendu oznacza to, że warunki na trasach mogą być nierówne — od suchej i dobrej nawierzchni po lokalnie mokre odcinki.
Niedziela powinna być łatwiejsza dla kierowców niż sobota, ale nie będzie to jeszcze całkowicie suchy dzień w całej Polsce.
Prognoza dla największych miast: temperatura i warunki na weekend
| Miasto | Piątek 29 maja | Sobota 30 maja | Niedziela 31 maja |
|---|---|---|---|
| Warszawa | 21°C | 21°C, możliwe burze | 21°C, przelotny deszcz |
| Kraków | 22°C | 20°C, opady i możliwe burze | 22°C, miejscami deszcz w regionie |
| Wrocław | 25°C | 23°C, burze i lokalny grad | 24°C, poprawa pogody |
| Poznań | 24°C | 23°C, opady i możliwe burze | 22°C, lepsze warunki |
| Gdańsk | 20°C | 18°C, zanikające opady | 18°C, spokojniej |
| Rzeszów | 20°C | 20°C, opady i możliwe burze | 21°C, miejscami przelotny deszcz |
Co to oznacza dla kierowców?
Najważniejsza rekomendacja na weekend jest jasna: jeżeli można wybrać termin dłuższej podróży, lepiej postawić na piątek lub niedzielę niż na sobotę. Sobota przyniesie najbardziej dynamiczną pogodę i największe ryzyko nagłych utrudnień.
Nie chodzi tylko o sam deszcz. Burze i grad mogą szybko zmienić warunki jazdy, a silny boczny wiatr może być problemem na otwartych odcinkach dróg, mostach, wiaduktach i trasach ekspresowych.
Najrozsądniej będzie sprawdzić prognozę tuż przed wyjazdem, a nie tylko dzień wcześniej. Przy frontowej pogodzie lokalne warunki mogą zmieniać się bardzo szybko.
Aktualne komunikaty pogodowe warto śledzić w serwisie IMGW, a sytuację na trasach w serwisie GDDKiA z listą utrudnień drogowych.
Przy planowaniu podróży przez Małopolskę warto też sprawdzić, kiedy kierowcy pojadą nowym odcinkiem S7 Mistrzejowice–Grębałów w ramach Wschodniej Obwodnicy Krakowa.