F1 odchodzi od układu 50/50. FIA zatwierdziła zmiany, które mają uratować ściganie

F1 odchodzi od układu 50/50. FIA zatwierdziła zmiany, które mają uratować ściganie

FIA przesuwa balans mocy w stronę silnika spalinowego, bo nowe bolidy nie mogą zamienić wyścigów w kalkulację energii.

przez Piotr Lewandowski

Formula 1 nie czekała długo z korektą najbardziej kontrowersyjnej części nowych przepisów. FIA zatwierdziła pakiet zmian dla sezonów 2027 i 2028, który oznacza odejście od koncepcji niemal równego podziału mocy między silnik spalinowy i część elektryczną. Dla kibiców brzmi to technicznie, ale w praktyce chodzi o coś bardzo prostego: bolidy mają mniej oszczędzać energię, a więcej się ścigać, informuje blogspalinowy.pl.

Decyzja zapadła podczas posiedzenia World Motor Sport Council w Makau. Jak podała oficjalna strona Formula1.com, WMSC ratyfikowała zmiany w przepisach na lata 2027–2028, obejmujące m.in. korektę proporcji między silnikiem spalinowym a systemem odzyskiwania energii.

Najważniejszy sygnał jest jasny: F1 nie rezygnuje z hybrydy, ale przyznaje, że zbyt mocne przesunięcie ciężaru na elektrykę zaczęło przeszkadzać widowisku.

Flaga FIA podczas weekendu Formuły 1
FIA zatwierdziła zmiany po posiedzeniu World Motor Sport Council. Źródło zdjęcia: Formula1.com / FIA

F1 2027 i 2028: koniec prostego układu 50/50

Nowe przepisy techniczne na sezon 2026 miały być wielkim krokiem w stronę elektryfikacji. Silnik V6 turbo pozostał, ale część elektryczna dostała znacznie większą rolę. W komunikacji często mówiono o układzie 50/50, czyli zbliżonym podziale mocy między spalanie i prąd.

Problem polegał na tym, że takie podejście szybko zaczęło rodzić pytania o styl jazdy. Zamiast agresywnego ataku przez całe okrążenie pojawiło się ryzyko nadmiernego zarządzania energią, kalkulowania, ładowania baterii i jazdy „pod system”, a nie tylko pod tempo.

To nie jest powrót do starej Formuły 1. To korekta kursu, żeby hybrydowe bolidy nie stały się zakładnikami oszczędzania energii.

Według wcześniejszego komunikatu Formula1.com o uzgodnionym pakiecie zmian, proporcje mają przesuwać się stopniowo: w 2027 roku większy udział dostanie silnik spalinowy, a w 2028 roku układ ma dojść do relacji 60/40 na korzyść ICE.

Co dokładnie zmieni FIA?

Pakiet zmian dotyczy nie tylko samej mocy, ale też przepływu energii paliwa, pracy systemu ERS i sposobu zarządzania energią. To ważne, bo w nowoczesnej F1 sama wartość mocy nie mówi wszystkiego. Liczy się też to, kiedy kierowca może z tej mocy skorzystać.

SezonMoc silnika spalinowegoMoc MGU-KPodział ICE/MGU-KGłówna zmiana
2026400 kW350 kW53/47Start nowej ery hybrydowej
2027420 kW300 kW58/42Więcej roli dla silnika spalinowego
2028450 kW300 kW60/40Wyraźne odejście od układu 50/50

W praktyce oznacza to trzy najważniejsze rzeczy:

  • więcej mocy z jednostki spalinowej, czyli mocniejsze znaczenie klasycznego napędu V6 turbo;
  • mniej sztucznego ograniczania tempa, jeśli problemem była zbyt agresywna gospodarka energią;
  • większą elastyczność w zarządzaniu ERS, co ma pomóc kierowcom i zespołom w realnym ściganiu.
Koncepcyjny bolid Formuły 1 według regulaminu 2026
Koncepcja bolidu F1 nowej generacji. Zmiany na lata 2027–2028 mają skorygować balans między spalinową i elektryczną częścią napędu. Źródło zdjęcia: Formula1.com / FIA

Dlaczego F1 w ogóle musiała to zmienić?

Nowe przepisy miały dać lżejsze, bardziej zwinne i bardziej nowoczesne bolidy. FIA podkreślała wcześniej, że od 2026 roku samochody mają korzystać z zaawansowanych paliw zrównoważonych, większej roli energii elektrycznej i aktywnej aerodynamiki. Problem w tym, że teoria i tor nie zawsze idą tym samym tempem.

Jeśli kierowca zbyt często musi „oszczędzać” baterię, zamiast cisnąć od zakrętu do zakrętu, kibic widzi mniej naturalnej walki. A jeśli atak zależy bardziej od tego, kto lepiej rozłożył energię, niż od odwagi na hamowaniu, Formuła 1 traci część swojego charakteru.

Reuters zwrócił uwagę, że zmiany mają ograniczyć nadmierne oszczędzanie energii i odpowiedzieć na obawy, że wyścigi stawały się zbyt sztuczne. To dokładnie ten punkt, który najbardziej interesuje kibiców: nie sama tabelka z kilowatami, ale to, czy samochody będą mogły jechać agresywniej.

F1 zostawia technologię hybrydową, ale próbuje oddać kierowcom więcej normalnego tempa wyścigowego.

Co to oznacza dla silników spalinowych w F1?

Dla fanów klasycznego motorsportu to bardzo mocny sygnał. Silnik spalinowy nie znika z Formuły 1, a wręcz odzyskuje część znaczenia. Nie chodzi jednak o nostalgiczny powrót do dawnych V10 czy V8 bez hybrydy. Obecny kierunek jest inny: spalinowy rdzeń ma pracować wciąż z elektryką, ale nie może być przez nią przytłoczony.

Najciekawsze jest to, że FIA nie zamyka też rozmowy o przyszłości. W oficjalnym komunikacie pojawił się wątek dalszych koncepcji jednostek napędowych, w tym silników V8 zasilanych paliwami zrównoważonymi. To jeszcze nie jest decyzja regulaminowa, ale pokazuje, że temat „bardziej spalinowej” F1 wrócił na poważnie.

Dla blogspalinowy.pl to temat idealny, bo łączy świat najwyższego motorsportu z pytaniem, które wraca także w normalnej motoryzacji: czy pełna elektryfikacja zawsze oznacza lepsze emocje?

Dodatkowy dzień testów od 2027 roku

FIA zatwierdziła także wydłużenie przedsezonowych testów od 2027 roku. Zamiast trzech dni zespoły dostaną cztery dni jazd. Na papierze to niewielka zmiana, ale przy tak skomplikowanych bolidach może mieć duże znaczenie.

Nowa generacja samochodów łączy kilka trudnych obszarów naraz:

  1. aktywną aerodynamikę,
  2. większe znaczenie zarządzania energią,
  3. nowe proporcje mocy,
  4. lżejszą i węższą konstrukcję bolidu,
  5. zaawansowane paliwa zrównoważone.

Jeden dodatkowy dzień testów może dać zespołom więcej czasu na wychwycenie problemów z chłodzeniem, odzyskiwaniem energii, oprogramowaniem i korelacją danych z symulatora. To szczególnie ważne dla producentów jednostek napędowych, bo zmiany na sezon 2027 trzeba będzie wdrożyć szybko, bez budowania całego projektu od zera.

Bolidy Formuły 1 jadące w grupie podczas wyścigu
Zmiany mają poprawić realne ściganie, a nie tylko parametry w regulaminie. Źródło zdjęcia: Formula1.com

Czy bolidy będą szybsze?

Nie chodzi wyłącznie o prędkość maksymalną. Zwiększenie udziału silnika spalinowego może poprawić sposób oddawania mocy, stabilność tempa i możliwość jazdy bardziej „na pełnym gazie” w kluczowych fazach okrążenia. To może być ważniejsze niż sama liczba kilometrów na godzinę na końcu prostej.

Największa różnica może być widoczna w kwalifikacjach oraz w momentach walki koło w koło. Jeżeli kierowcy będą mniej ograniczeni przez konieczność oszczędzania energii, łatwiej będzie im utrzymać presję przez kilka zakrętów, a nie tylko w jednym zaplanowanym miejscu.

Właśnie dlatego zmiana z 50/50 na 60/40 ma znaczenie większe niż wygląda na pierwszy rzut oka. To nie tylko korekta techniczna. To próba uratowania naturalnego rytmu ścigania.

Najważniejsze skutki dla kibiców

Dla widza przed telewizorem lub na trybunach najważniejsze będą nie kilowaty, lecz emocje. Zmiany FIA mogą oznaczać:

  • mniej jazdy na oszczędzanie w momentach, gdy kierowca powinien atakować;
  • bardziej przewidywalne tempo na dłuższym dystansie;
  • większą rolę silnika spalinowego w charakterze bolidu;
  • mniej sztucznego zarządzania energią przez radio i oprogramowanie;
  • więcej miejsca na styl jazdy kierowcy, szczególnie przy wyjściu z zakrętów i walce na prostych.

Najlepszy scenariusz dla F1 jest prosty: nowoczesna technologia zostaje, ale kierowca znów ma większe znaczenie niż kalkulator energii.

F1 nie wycofuje się z ekologii, ale poprawia proporcje

Warto podkreślić jedną rzecz: te zmiany nie oznaczają porzucenia zrównoważonych paliw ani hybrydowej technologii. FIA i Formula 1 nadal trzymają kurs na paliwa zrównoważone oraz bardziej efektywne jednostki napędowe. Zmienia się jednak balans.

To rozsądniejszy kierunek niż ślepe trzymanie się jednego założenia tylko dlatego, że dobrze wyglądało w prezentacji. Jeśli sport ma być nowoczesny, ale jednocześnie widowiskowy, musi reagować na to, co dzieje się na torze.

Dlatego decyzja WMSC jest ważna nie tylko dla inżynierów. To wiadomość dla kibiców, producentów i kierowców: F1 zauważyła problem i próbuje go naprawić, zanim nowa era zostanie uznana za zbyt sztuczną.

Po zmianach w F1 warto zostać przy motorsporcie i sprawdzić, o której dziś jedzie Sparta Wrocław ze Stalą Gorzów, gdzie oglądać transmisję i jakie są składy.

Zobacz inne