Mazda mocno podpadła części kierowców po tym, jak w nowej CX-5 ograniczyła liczbę fizycznych przycisków i przeniosła wiele funkcji do dużego ekranu dotykowego. Producent przekonuje, że taki kokpit może być bezpieczniejszy, bo ekran znajduje się wysoko i ma ograniczać odrywanie wzroku od drogi. Kierowcy odpowiadają jednak krótko: przycisk można znaleźć palcem, a ikonę na ekranie trzeba najpierw zobaczyć, informuje blogspalinowy.pl.
Dla polskich użytkowników to nie jest tylko internetowa kłótnia o design. W Polsce samochód często obsługuje się w deszczu, zimą, w rękawiczkach, na nierównej drodze i w korkach. W takich warunkach różnica między fizycznym pokrętłem klimatyzacji a menu na ekranie może być bardzo odczuwalna.
Nowoczesny ekran wygląda dobrze w salonie. Prawdziwy test zaczyna się dopiero wtedy, gdy trzeba szybko odparować szybę na trasie albo zmienić nawiew bez patrzenia w dół.
Co dokładnie zrobiła Mazda?
Nowa Mazda CX-5 otrzymała bardziej cyfrowe wnętrze. Na polskiej stronie marki producent promuje model m.in. przez duży wyświetlacz centralny oraz usługi Google wbudowane w system auta. Mazda Polska podaje, że w nowej CX-5 dostępny jest ekran centralny o przekątnej nawet 15,6 cala oraz ponad 100 aplikacji Google.
Także amerykański dział Mazdy informował, że nowa CX-5 ma dostępny 15,6-calowy zintegrowany ekran dotykowy, największy dotąd oferowany w samochodzie tej marki. Według Mazda USA Newsroom system ma działać bardziej jak smartfon, z konfigurowalnym ekranem głównym i szybkim dostępem do często używanych funkcji.

Dlaczego kierowcy są niezadowoleni?
Największy problem nie polega na tym, że Mazda zastosowała duży ekran. Duży ekran sam w sobie nie jest niczym złym. Problem zaczyna się wtedy, gdy ekran zaczyna zastępować funkcje, które wielu kierowców chce obsługiwać bez patrzenia.
- Klimatyzacja — kierowca chce szybko zmienić temperaturę lub siłę nawiewu.
- Odparowanie szyby — w polskich warunkach jesienią i zimą to jedna z najważniejszych funkcji.
- Głośność — fizyczne pokrętło nadal bywa szybsze niż pasek lub ikona na ekranie.
- Tryby jazdy i ustawienia auta — im głębiej ukryte w menu, tym większe ryzyko rozproszenia.
Fizyczny przycisk ma jedną prostą przewagę: można go wyczuć. Kierowca po kilku dniach użytkowania auta często wie, gdzie jest pokrętło temperatury, przycisk awaryjny czy przełącznik nawiewu. W przypadku ekranu dotykowego trzeba zwykle potwierdzić wzrokiem, czy palec trafił dokładnie tam, gdzie trzeba.
„To nie jest wojna starego z nowym. To pytanie, które funkcje w samochodzie powinny być cyfrowe, a które muszą pozostać natychmiast dostępne.”
Argument Mazdy: ekran ma być bliżej linii wzroku
Mazda broni swojego rozwiązania. Według relacji Motor1, producent przekonuje, że duży ekran zamontowany wyżej może mniej rozpraszać niż nisko umieszczony panel z wieloma podobnymi przyciskami. Podobnie sprawę opisywał Road & Track, wskazując, że Mazda wcześniej mocno broniła fizycznych kontrolerów, a teraz tłumaczy zmianę względami bezpieczeństwa.
To jest argument, którego nie można całkowicie zignorować. Jeżeli kierowca musi szukać jednego przycisku w rzędzie kilkunastu podobnych przełączników, również odrywa wzrok od drogi. Mazda próbuje więc powiedzieć: mniej chaosu, mniej przycisków, większy i wyżej położony ekran.
Ale jest tu słaby punkt. Ekran może być wyżej, ale nadal wymaga precyzyjnego dotknięcia. Na postoju to nie problem. W ruchu, na nierównej drodze albo przy złej pogodzie — już tak.
Euro NCAP idzie w przeciwną stronę?
Sprawa robi się jeszcze ciekawsza, bo od 2026 roku Euro NCAP mocniej ocenia ergonomię obsługi samochodu. Organizacja zapowiedziała nowe elementy oceny interfejsu kierowcy, w tym rozmieszczenie, czytelność i łatwość użycia podstawowych elementów sterowania. W komunikacie Euro NCAP pojawia się też wprost temat dostępności fizycznych przycisków dla często używanych funkcji.
To ważny sygnał dla producentów. Euro NCAP nie zakazuje ekranów dotykowych, ale daje do zrozumienia, że samochód nie powinien zmuszać kierowcy do przeklikiwania się przez ekran w sytuacjach, gdy liczy się szybka reakcja.
| Funkcja w samochodzie | Ekran dotykowy | Fizyczny przycisk lub pokrętło |
|---|---|---|
| Zmiana temperatury | Nowoczesny wygląd, ale wymaga spojrzenia na ikonę | Szybka obsługa bez odrywania wzroku na długo |
| Odparowanie przedniej szyby | Może być problematyczne, jeśli funkcja jest ukryta w menu | Najlepiej działa jako osobny, łatwy do znalezienia przycisk |
| Głośność audio | Wygodna na postoju, mniej wygodna podczas jazdy | Pokrętło lub przyciski na kierownicy są bardziej naturalne |
| Nawigacja i multimedia | Duży ekran ma sens i daje dużo możliwości | Przyciski są mniej potrzebne, jeśli system działa płynnie |
Co to oznacza dla kierowców w Polsce?
Polski kierowca powinien patrzeć na takie rozwiązanie praktycznie, a nie tylko przez pryzmat efektu „wow” w salonie. Duży ekran w Maździe CX-5 może być atrakcyjny, ale przed zakupem warto sprawdzić, jak obsługuje się podstawowe funkcje w ruchu.
Najlepiej podczas jazdy próbnej zwrócić uwagę na kilka rzeczy:
- Czy da się szybko zmienić temperaturę bez szukania funkcji w menu?
- Czy przyciski na kierownicy przejmują najważniejsze funkcje?
- Czy sterowanie głosowe rozumie polskie komendy i działa szybko?
- Czy ekran reaguje poprawnie, gdy ręka lekko się przesuwa na nierównej drodze?
- Czy najważniejsze ikony są stale widoczne, czy trzeba wchodzić w kolejne zakładki?

Czy duży ekran w aucie zawsze jest zły?
Nie. To byłoby zbyt proste. Duży ekran ma sens przy mapach, kamerze cofania, multimediach, konfiguracji auta czy integracji ze smartfonem. W nowoczesnym samochodzie ekran jest już właściwie standardem i większość kierowców tego oczekuje.
Problemem nie jest więc sam ekran, tylko przesada w cyfryzacji. Najlepsze wnętrze samochodu to nie takie, które ma najwięcej pikseli. Najlepsze jest takie, które pozwala kierowcy wykonać najważniejsze czynności szybko, intuicyjnie i bez niepotrzebnego rozpraszania.
W samochodzie technologia powinna pomagać kierowcy, a nie wymagać od niego dodatkowej uwagi w najgorszym możliwym momencie.
Mazda ryzykuje wizerunkowo
Mazda przez lata budowała opinię marki, która rozumie kierowcę. Jej kokpity często były chwalone za prostotę, fizyczne kontrolery i skupienie na prowadzeniu. Dlatego obecna zmiana budzi tak duże emocje. Wielu kierowców czuje, że Mazda zaczyna robić to, co wcześniej krytykowano u innych producentów.
To nie znaczy, że nowa CX-5 będzie złym samochodem. Wręcz przeciwnie — model nadal może być bardzo mocną propozycją w segmencie SUV-ów. Ale wizerunkowo Mazda weszła na trudny teren. Kierowcy, którzy cenili markę za ergonomię, mogą poczuć się rozczarowani.

Wniosek: Mazda ma rację tylko częściowo
Mazda ma rację, że źle zaprojektowany panel z wieloma podobnymi przyciskami też może rozpraszać. Ma też rację, że duży ekran umieszczony wysoko może być wygodniejszy niż mały ekran nisko w konsoli. Ale z tego nie wynika automatycznie, że rezygnacja z fizycznych przycisków jest dobrym kierunkiem.
Dla polskiego kierowcy najrozsądniejsze rozwiązanie byłoby mieszane: duży ekran do map, multimediów i ustawień, ale osobne przyciski lub pokrętła do klimatyzacji, nawiewu, awaryjnych, głośności i najważniejszych funkcji bezpieczeństwa.
Jeśli producenci pójdą za daleko w minimalizm, kierowcy mogą zagłosować portfelem. Bo samochód to nie smartfon na kołach. To narzędzie, które musi działać wygodnie wtedy, gdy kierowca ma najmniej czasu na zastanawianie się.
FAQ
Czy Mazda całkowicie usunęła wszystkie fizyczne przyciski?
Nie. W nowej CX-5 nadal są fizyczne elementy sterowania, m.in. na kierownicy. Kontrowersje dotyczą przede wszystkim ograniczenia klasycznych przycisków w kokpicie i przeniesienia wielu funkcji do ekranu dotykowego.
Czy ekran dotykowy w samochodzie jest niebezpieczny?
Sam ekran nie jest automatycznie niebezpieczny. Problem pojawia się wtedy, gdy kierowca musi przez niego obsługiwać podstawowe funkcje podczas jazdy, szczególnie jeśli wymaga to patrzenia na ekran i trafiania w małe ikony.
Dlaczego Euro NCAP interesuje się przyciskami?
Euro NCAP chce oceniać nie tylko ochronę podczas wypadku, ale też to, czy samochód pomaga kierowcy unikać rozproszenia. Dlatego w nowych zasadach ważniejsze stają się intuicyjne i łatwo dostępne elementy sterowania.
Czy polscy kierowcy powinni unikać nowej Mazdy CX-5?
Nie ma podstaw, by od razu skreślać ten model. Warto jednak podczas jazdy próbnej dokładnie sprawdzić obsługę klimatyzacji, nawiewu, multimediów i funkcji bezpieczeństwa. To może być ważniejsze niż sama wielkość ekranu.
Skoro mowa o praktycznych rozwiązaniach dla kierowców, warto też sprawdzić, jaki prezent dla taty kierowcy naprawdę przyda się na Dzień Ojca 2026.